Zapraszamy na kolejny felieton Gorlickiego Zakątku - tym razem o wielkiej wizji rozbudowy kolei w Gorlicach! Jeśli Wam się spodoba - odwiedźcie Gorlicki Zakątek na facebooku.
1926 – Ministerstwo daje zielone światło
To właśnie wtedy Ministerstwo Kolei wyraziło zgodę na rozpoczęcie studiów przedwstępnych oraz opracowanie pełnej dokumentacji projektowej nowej linii kolejowej.
„Głos Narodu” we wrześniu 1926 roku podkreślał, że:
W sali „Sokoła” spotkali się przemysłowcy, samorządowcy, przedstawiciele uzdrowisk, lokalnych instytucji oraz liczne grono mieszkańców.
W mieście panował ogromny entuzjazm – Gorlice widziały się jako przyszły węzeł kolejowy u podnóża Karpat.
Najważniejsze liczby:

Łącznik Moszczenica–Gorlice traktowano w dokumentach jako osobną odnogę.
Etap I: Gorlice–Wysowa – 31,5 km, koszt ok. 10 mln zł
Prasa podkreślała, że odcinek „nadaje się do natychmiastowego wykonania i wykazuje pełną rentowność”.
Etap II: Wysowa–Krynica – 42 km, koszt ok. 15,5 mln zł
Wszystko było gotowe do rozpoczęcia budowy.
W przeliczeniu na współczesne koszty budowy linii górskich:
Magistrat Gorlic złożył w Ministerstwie Komunikacji oficjalny wniosek o udzielenie koncesji na budowę całej trasy.
Równocześnie trwały rozmowy o powołaniu spółki akcyjnej z kapitałem krajowym i zagranicznym. Prasa pisała wtedy, że budowa jest o krok.
Krótko mówiąc: zabrakło pieniędzy i stabilności państwa. Wielki Kryzys wyczyścił budżet – w takich realiach tak kosztowna inwestycja nie miała szans ruszyć.
W drugiej połowie lat 30.:
Na zgromadzeniu w Gorlicach podkreślano, że:
Projekt po raz pierwszy od dekady znów wydawał się realny.
Nafciarz i przedsiębiorca, który grał va banque:
To miała być inwestycja jego życia.
Było wszystko: plany, dokumentacja, inwestorzy. Gorlice szykowały się na własny węzeł kolejowy, a okazała Królówka czekała na pierwszych podróżnych.
Ale potem przyszedł wrzesień 1939 roku… Zamiast pierwszych podróżnych do Królówki zapukali pierwsi „goście” – niemieccy żołnierze.
Hotel został zajęty, a cała kolejowa wizja rozsypała się w jednej chwili.
Wybuch II wojny światowej przekreślił wszystko.
Wycinek z „Głosu Narodu”, 27 II 1938 r.
Obok informacji o zbrojeniu Niemiec – gorlicka walka o kolej. Trudna konkurencja.

II wojna światowa przerwała wszystko w jednej chwili. Hotel „Królówka” zajęli Niemcy, a po 1945 roku majątek Ignacego Króla przejęto jako „mienie poniemieckie”.
Gotowa dokumentacja kolejowa trafiła głęboko do ministerialnych archiwów. Mimo to idea budowy linii nie umarła.
W 1950 r. „Ziemia” informowała, że projekty linii Gorlice–Wysowa–Krynica oraz łącznicy Moszczenica–Gorlice wciąż są aktualne i ponownie leżą na biurkach Ministerstwa Komunikacji. Samorządy nadal walczyły o ich realizację.
To był ostatni moment, kiedy projekt miał realną szansę wrócić do życia.
Po wojnie wydawało się, że projekt może odżyć – rzeczywistość była jednak bezlitosna.
Po 1945 r. liczyły się odbudowa kraju i linie strategiczne. Lokalne trasy górskie przesunięto na koniec listy.
Uznano je za tańsze, prostsze i szybsze w uruchomieniu. Nowa linia górska? Zbyt kosztowna.
Śląsk, Zagłębie, Nowa Huta, okolice COP – tam płynęły środki. Karpaty przegrywały tę rywalizację.
Region stracił znaczną część mieszkańców.
Dla planistów oznaczało to jedno: zbyt małe obciążenie przewozowe.
Najpierw trzeba było odbudować setki zniszczonych odcinków. Nowe projekty odkładano na później.
Brak materiałów, sprzętu i funduszy sprawił, że linia uznana została za mało „strategiczną”.
Choć projekt był kompletny i popierany lokalnie, trafił do archiwów i już z nich nie wrócił. W logice PRL zwyciężyła zasada: jeśli dojedzie tam autobus, kolej jest zbędna.
Czy linia była realna do budowy?
Tak. Przed 1939 r. miała pełną dokumentację, kosztorys, wyliczoną rentowność odcinka Gorlice–Wysowa oraz mocne poparcie przemysłu i samorządów. Gdyby nie wojna, prawdopodobnie powstałaby etapami: najpierw do Wysowej (na początku lat 40.), a później do Krynicy.
Sam hotel nie przetrwał, ale jego nazwa tak. W budynku mieściły się z czasem różne działalności – kultowa restauracja Magura, sklep Królówka (istniejący do dziś) oraz pierwszy w Gorlicach nowoczesny dom handlowy, Peps.
Dziś pozostała już tylko nazwa – i zapewne coraz mniej osób pamięta, skąd się wzięła i co właściwie oznaczała.
Tak kończy się historia projektu. Ale pytanie wciąż wraca:
co by było, gdyby ta linia naprawdę powstała?
Milionowe inwestycje mają zmienić Uście Gorlickie. Wójt
Beda sciezki rowerowe jak bedzie Turystyka, bo tylko rower tam dojedzie.
Ekspert
18:00, 2026-05-24
Milionowe inwestycje mają zmienić Uście Gorlickie. Wójt
Pani Wojt chce pewnie by Turystyka rosla w sile, pod warunkiem jak tereny zostana opuszczone i oczywiscie jak Turysci przyjada.
Ekspert
17:57, 2026-05-24
Milionowe inwestycje mają zmienić Uście Gorlickie. Wójt
Dalej niech Powiat glosuje na PIS, a bedzie coraz lepiej.
Szczera
17:44, 2026-05-24
Milionowe inwestycje mają zmienić Uście Gorlickie. Wójt
Pewnie ktos z gminy Uscie Gorlickie. zakrecil wode Klimkowce. za to ze sie odlaczyli i dlatego juz nie maja zbiornika wody.
xxx
17:40, 2026-05-24
9 1
Wow! Niesamowita historia! Nigdy o tym nie słyszałem. Byłoby super mieć taką linię kolejową.
6 1
Technicznie wykonalne. Prostsze niż mogłoby się wydawać (przynajmniej do Wysowej). Głównie doliną rzeki Ropy. Później do Krynicy to już cięższa sprawa, ale wciąż wykonalne i to nawet wtedy. Wielka szkoda. Dziś kolej wraca i w porównaniu do Dolnego Śląska bardzo odstajemy. Szkoda, że nie ma takich regionalnych linii kolejowych u nas.
4 1
Przepadło. Jak zwykle. Dziś trzeba byłoby wyburzyć pół miasta... Dlaczego nikt nie zrobił rezerwy terenowej wcześniej...
2 3
Faktycznie tak mialo wygladac, tylko tyle ze troche ich to kosztowalo energii i pieniadze przepili, twierdzac ze z Gorlic do Wysowej mozna dojsc na piechote, skoro ludzie potrafili chodzic na kolanach z Gorlic do Czestochowy to na nogach by nie doszli z Gorlic do Wysowej?
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gorlice24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz