Wakacje zawsze kojarzą mi się nie z rzeką czy morzem, ale z włóczęgą po górach i schroniskami. Beskid Gorlicki długo ich nie miał, był pusty i dziki. Działacze PTTK po II wojnie światowej zaczęli starania o stworzenie bazy noclegowej na naszym terenie. W latach 50. podczas swoich wędrówek Stanisław Gabryel, działacz i wiceprezes PTTK w Gorlicach zawędrował do Nieznajowej. Była to opuszczona w 1945 roku wieś łemkowska, którą wynajmowało małżeństwo Remiaszów. Wypasali tam ponad 500 owiec, własność gospodarzy z Białki Tatrzańskiej.
Na 100 owiec przypadał jeden pastuch, a całością kierował baca. Wyrabiano sery, które sprzedawano. Kiedy trawy urosły, rozpoczynały się sianokosy. Wyglądały inaczej niż dzisiaj, co obrazują poniższe zdjęcia.
Remiaszowie przez rok mieszkali w chatce z płyty pilśniowej, a po roku wybudowali piętrowy dom (niedawno spalony) niedaleko gajówki w której mieszkał gajowy Biel z rodziną (dzisiaj to studencka chatka). Dom na parterze posiadał pokój, kuchnię i hol, a na piętrze dwa pokoje. Stanisław Gabryel z ramienia PTTK namówił panią Marię Remiasz do prowadzenia w tym domu stacji turystycznej w pomieszczeniach na piętrze.
To słowa pani Marii Remiasz:
Moja stacja turystyczna była najpiękniejsza w okolicy, miała pięć miejsc noclegowych. Miałam jeden procent z tych noclegów, a było 2,50 zł za dobę. Nie było prądu, pranie na tarze, prasowanie żelazkiem na duszę. Ale stacja była najpiękniejsza i najczyściejsza. Prowadziłam ją przez 10 lat. Stanisław Gabryel przywiózł z Gorlic piękne koce w kratę białą i czarną oraz śnieżnobiałą pościel.
Do mojej stacji bardzo lubili przyjeżdżać urzędnicy z Gorlic. Przyjeżdżali prawie w każdą sobotę. Nawet przywozili ze sobą kucharki, by im gotowały.
Więcej informacji o życiu w Nieznajowej w wywiadzie pani Marii Remiasz dla Świadków Lokalnej Historii na stronie internetowej MBP w Gorlicach: http://mbpgorlice.info/new/art,1630,zywa-historia-gorlic-wywiad-z-pania-maria-remiasz
W sierpniu przeczytacie ciąg dalszy turystycznej historii naszego regioniu - opowieść o schronisku na Magurze Małastowskiej i w Bartnem.
[ZT]15214[/ZT]
[ZT]15791[/ZT]
10 0
Piękne historie. Warto posłuchać 16:36, 09.07.2023
3 4
Taaak.... kucharki z sobą przywozili!!! A po obiedzie do czego służyły?😜 05:37, 10.07.2023