Jak „zgrabnie” wybrnąć z nieśmiertelnego pytania o dziecko lub kolejne dziecko?
Nie wiem, czy da się zgrabnie. Najlepiej byłoby, żeby bliscy mieli na tyle wyczucia i kultury, żeby nie pytali.
Czasem jest jednak tak, że rodzina nie widzi nic złego w takim pytaniu. Uprzejmie przypominam: nic nam do czyichś planów reprodukcyjnych. Nigdy nie wiemy, co stoi za nie dzietnością czy zdecydowaniem się np. na jedno dziecko. Nie zawsze to wybór – czasem to brak możliwości (np. bezpłodność, niepłodność, liczne poronienia).
W zależności od tego kto i jak pyta oraz tego, na ile czujemy się, że jesteśmy w stanie się bronić przed nachalnymi pytaniami można różnie – poważnie i stanowczo („Czuję się niezręcznie, kiedy o to pytasz”, „Nie chcę odpowiadać na to pytanie, jest dla mnie zbyt intymne”, „Jeśli chcesz, żebym wyszła z płaczem – śmiało, pytaj dalej”) lub bardziej z humorem („Chcemy cię prosić na chrzestną, więc czekamy aż się dorobisz”, „Jak będę w ciąży, na pewno się o tym dowiesz – raczej trudno to ukryć”, „Jak do 800+ będą dokładać mercedesy”).
Rozmowa o polityce przy świątecznym stole – jak uniknąć awantury w zarodku?
Można tak się przygotować (patrz: dwa pytania wcześniej), że rodzina nie zdąży wejść na ten grunt.
Ale najprostsze strategie to:
- łagodnie zbądź temat i przejdź do bardziej neutralnego,
- ni z gruchy ni z pietruchy zagraj ciekawostką („A słyszeliście, że przyklejenie na pocztówce znaczka z brytyjskim monarchą do góry nogami to zdrada stanu?”),
- powiedz wprost, że to nie czas i miejsce na takie rozmowy i że ich sobie nie życzysz.
Natomiast nadal optuję za tym, żeby nie dopuścić do takiej rozmowy – bezpieczniej dla wszystkich.
Jak zadbać o swój spokój i zdrowie psychiczne w święta?
Trudno dać jeden prosty przepis na to. Ale spróbuję: po pierwsze to dbać o swoje potrzeby (spanie, regularne jedzenie, ruch, nawadnianie się, chwila spokoju w samotności, odpoczynek). Druga ważna rzecz to nie przypisywać bliskim złych intencji w tym co robią (co najmniej neutralne, a najlepiej pozytywne). Trzecia: być życzliwym dla innych – zauważać dobre rzeczy, chwalić, komplementować, doceniać, być wdzięcznym i tę wdzięczność okazywać, przytulać i dotykać ważnych dla nas ludzi (oczywiście adekwatnie do naszych i ich granic fizycznych). Chyba do tego wszystkiego dodałabym jeszcze jedno: odpuścić – nadmierne porządki, pieczenie siódmego ciasta, które wypruje nas z sił, udowadnianie innym, że nie mają racji, czwartą dokładeczkę serniczka i robienie rzeczy, których ewidentnie nie chcemy, ale tak wypada.
A wie Pani co odpowiada większość osób, kiedy zadaję to pytanie „Czego Pani/Panu życzyć? Czego Pani/Pan potrzebuje na ten czas?”? „Spokoju” – absolutny numer jeden. I właśnie tego spokoju – w głowie, w rodzinie, przy świątecznym stole i na cały nowy rok Pani i Państwu życzę.
5 0
Najlepiej to o polityce rozmawiać i już jest po świętach
3 0
myślę, że gdy spotykamy się przy świątecznym stole to powinno starać się być otwartym i uważnym na innych więcej niż jedna osoba, bo to się mija z celem. Asertywnych Świąt życzę wszystkim. Traktujmy samych siebie dobrze tak jak i innych to i inni może będą nas szanowali
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gorlice24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz