„Mata Hari” to synonim kobiety szpiega. „Mata Hari” było pseudonimem holenderskiej tancerki egzotycznej, szpiega i kurtyzany Margarethy MacLeod. Miała ona podobno działać jako podwójny agent na usługach Francji i Niemiec w czasie I wojny światowej, wykorzystując informacje od swoich kochanków.

Natomiast gorlicka „Mata Hari” działała podczas II wojny światowej w naszym mieście. W pierwszych latach okupacji przyjęto do pracy na poczcie Irenę Bauer, córkę Niemca i Rosjanki z Jasła. Była młodą, przepiękną dziewczyną, prawdopodobnie agentką rosyjskiego wywiadu. Zainteresował się nią szef gorlickiej placówki Gestapo Ernst Fundheller i wkrótce została jego kochanką. Ale oczywiście nie tylko.

Wywiadem wojskowym w Obwodzie Gorlice (Armia Krajowa) kierował pracownik gorlickiej poczty Józef Plebańczyk i oficer szkoleniowy AK. Nawiązał on współpracę z Ireną Bauer i dzięki temu otrzymywał informacje o mających nastąpić akcjach Gestapo oraz o ludziach współpracujących z policją niemiecką. Nasza „Mata Hari” przekazywała te dane za pośrednictwem swojej koleżanki biurowej, Leokadii Trzeciewskiej. Z informacji dostarczanych przez Irenę Bauer korzystał również Jan Fereński. On w ramach niemieckiej policji granatowej dowodził sekcją kryminalną tzw. KRIPO. Sierżant Fereński objął to stanowisko na polecenie Komendy Obwodu AK w celu prowadzenia wywiadu ochronnego AK, przyjmując pseudonim „Sęp”.
W sprawozdaniu z swej działalności akowskiej, Jan Fereński pisał:
W lecie 1943 roku gorlickie gestapo deleguje gestapowca Piechę [Ernest] w celu aresztowania w Gorlicach- Magdalena Wincentego Horodyńskiego [podporucznik, pseudonim „Wąż”, „Kościesza” dowódca terenówki AK i komendant Obwodu Gorlice w 1943 r.]. O tym zawiadamia mnie Irena, urzędniczka pocztowa (kochanka szefa Gestapo Fundhellera) i natychmiast zawiadamiam Horodyńskiego. Gestapo nie zastaje go w domu. Piecha rekwiruje wartościowe obrazy malarzy polskich.
Cenna współpraca Ireny Bauer z AK zakończyła się w lutym 1944 roku, gdyż wtedy placówka Gestapo w Gorlicach została zlikwidowana, a jej komendant Fundheller przeniesiony został do Krakowa. Od tego momentu Irena Bauer ukrywała się do stycznia 1945 roku. Jan Fereński w tym krytycznym momencie zamelinował ją u swoich ludzi. Po wkroczeniu wojsk radzieckich do Gorlic udała się z nimi niedługo potem na zachód. Jak potoczyły się jej dalsze losy – nie wiem. Sądzę, że poprzez swoją działalność w naszym mieście w pełni zasługuje na tytuł „Gorlickiej Maty Hari”, prawda?
O działalności gorlickiej poczty pisaliśmy tutaj:
::news{"type":"see-also","item":"41945"}
::news{"type":"see-also","item":"42002"}
Z kolei o pracy pocztowców po II wojnie do czasów współczesnych możecie Państwo usłyszeć w wywiadzie z panią Krystyną Janik, która oprócz tego przyetacza wspomnienia swojej babci o mordzie na 700 Żydach w lesie Garbacz - dostępny jest na stronie Miejskiej Biblioteki Publicznej: Żywa historia Gorlic — wywiad z panią Krystyną Janik
„Wypasione starostwo” czy konieczna inwestycja? Burza o
Gorlicka Platforma nakręciła sprawę o kredycie a żadnej uchwały o zaciągnięciu kredytu nie ma . Dlaczego tak manipulują, bo myślą ze mieszkańcy powiatu to łykną.... Wstyd Kolalicja KGR - gorlicka platforma obywatelska!!!
Witold
14:10, 2026-05-30
Policjanci i leśnicy patrolują lasy. Trwają wzmożone ko
Wycinka lasów i wjazd maszyn do tego procederu powodują najwięcej zniszczeń, a nie crossy i quady. Ale my dalej ciemnota i łupienie zwykłego obywatela.
Czterokołowiec
12:42, 2026-05-30
„Wypasione starostwo” czy konieczna inwestycja? Burza o
Bubala da z funduszu niesprawiedliwosci
Jarozbaw
11:47, 2026-05-30
„Wypasione starostwo” czy konieczna inwestycja? Burza o
Niestety to psucie szybko ogarnęło od głowy całe "ciało" - powiaty i gminy i tu najbardziej tego zepsucia CZUĆ. Mam takie wrazenie, że najwiękrze parcie na NOWY GMACH idzie ze strony pracowników starostwa i radnych, bo nie mają gdzie parkować swoich fur. Przecież czy są jakieś istotne przeszkody, żeby dwa wydziały majace najwięcej interesantów, to komunikacja i budownictwo, miały oddzielne siedziby, a obecny gmach starostwa przystosować dla niepełnosprawnych ?
Wolnyinaczej
10:58, 2026-05-30
5 0
Pozory mylą. Przykładem ta historia.
2 5
Kochanką została wcześniej i nie wiadomo ilu i kto korzystał z jej usług? A co do tego donoszenia to też nie wiadomo do końca. Czy jej ktoś nie zmusił. Nie ma się czym podniecać😀 Dzisiaj już nie poznamy prawdy.
1 0
Skoro prawdopodobnie była radzieckim szpiegiem to działała z rozmysłem, dostępnymi dla siebie środkami
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gorlice24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz