W ostatnim czasie w Gorlicach pojawił się nowy drogowskaz kierujący do miasta partnerskiego Gorlic w Ukrainie. Kałusz nie stał się przypadkowo partnerem Gorlic, a historia kontaktów z tym miastem liczy już ponad 50 lat.

Wielu zapyta, dlaczego Kałusz?
Historia kontaktów Gorlic z tym miastem sięga lat 70. ubiegłego wieku. Wtedy to Henryk Kuś z założonym przez siebie zespołem Pogórzanie zaczął wyjeżdżać na zagraniczne występy.
To słowa Henryka Kusia:
Nawiązaliśmy kontakt z Ukrainą, konkretnie z Kałuszem. I ten kontakt przeszedł później na miasto. Staliśmy się prekursorami współpracy między naszymi miastami. Byliśmy pierwszą zorganizowaną polską grupą w Kałuszu, mieście ”zamkniętym” od lat ze względów strategicznych.

Tu muszę wspomnieć, że Ukraina stanowiła wtedy stanowiła część Związku Radzieckiego i dopiero 24 sierpnia 1991 roku, po rozpadzie ZSRR uzyskała niepodległość.
Pogórzanie weszli do Kałusza piechotą, w swoich strojach ludowych i z flagą biało-czerwoną. Tak wspominał to wydarzenie Henryk Kuś w wywiadzie dla Świadków Lokalnej Historii:
Za nami szedł tłum płaczących staruszek [Polonia mieszkająca w Kałuszu]. Po raz pierwszy od wielu lat zobaczyli grupę Polaków i flagę narodową.
Pogórzanie związani byli z Kałuszem przez wiele następnych lat. Przyjmowani byli w prywatnych domach, nie tylko u Polaków. Zespoły z Kałusza odwiedzały również Gorlice.

Wspominając pobyty na Ukrainie, Henryk Kuś powiedział:
Tam się przekonałem, że Polacy mieszkający w Ojczyźnie zapomnieli o tym, że na Ukrainie jest spora Polonia. Często dziadkowie lub stare matki są tam samotne, a dzieci lub wnuki już w Polsce. Tych starych ludzi nie było stać nawet na paszport.
Pogórzanie starali się przywozić na Ukrainę prezenty dla Polonii. Członkowie zespołu byli ściśle związani z polskim kościołem w Kałuszu. Odbudowywał go polski ksiądz. Zdarzyło się już pod koniec lat 90., że Pogórzanie przygotowali program kolędniczy i odwiedzili polski kościół z występami. Przywieźli ze sobą wiele paczek z ciastkami ufundowanymi przez gorlickiego cukiernika i rozdano je wtedy w kościele.
Takie były oto początki kontaktów Gorlic z Kałuszem.
Więcej w opowieści Henryka Kusia dla Świadków Lokalnej Historii:
https://mbpgorlice.info/new/art,998,zywa-historia-gorlic-wywiad-z-panem-henrykiem-kusiem
A samo miasto Kałusz? Podążając na Wikipedią, lokowane zostało na polecenie króla Polski Zygmunta Augusta w 1534 roku w województwie ruskim, następnie znajdowało się w zaborze autriackim od 1772 do 1918 roku. Do granic polskich wróciło po upadku Austro-Węgier znajdując się pod administracją ZUNR (w okresie listopad 1918 – marzec 1919). Od 1939 roku znalazło się pod okupacją radziecką, następnie niemiecką i ponownie radziecką. Od 1991 roku znajduje się pod administracją Ukrainy.
Senior10:20, 07.09.2025
Pokazaliscie kawalek historii miasta. Z zaciekawieniem ogladalem, nie tylko ja ale i mlodsze pokolenia. Takie publikacje sa potrzebne szczegolnie dla mlodych gorliczan. Prosimy o wiecej ...
Też bez Jaj. 11:21, 07.09.2025
Po co reklamują tego głupka ze sztanglami.
Warto 19:11, 07.09.2025
posłuchać wspomnień jak to gorlickie delegacje jeździły w latach 90-tych i trochę później na Ukrainę. Tego kolorytu już dziś nie ma, ani w Polsce ani na Ukrainie :-D
wink21:14, 08.09.2025
to nie ten kierunek. Ruscu i ukry to jedna kacapja. Nie było cywlizowanych krajów i miejscowości, choćby Węgry, Słowacja ew Bułgaria
Dajk10:13, 22.10.2025
Na wUkrainie się mówi i pisze
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gorlice24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz