Tym artykułem zaczynamy cykl „Znani i nieznani”, czyli opowieści o znanych i nieznanych a wartych przypomnienia ludziach związanych z Gorlicami.
Pierwszą osobą prezentowaną w tym cyklu jest
Stanisław Jurski – nafciarz, prekursor automobilizmu i pierwszy Polak, który zginął w wypadku samochodowym
Święto górnicze obchodzone w grudniu skłoniło mnie do przypomnienia postaci związanej z Gorlicami oraz poszukiwaniami ropy naftowej.
Stanisław Jurski (1859–1905), nafciarz i prekursor automobilizmu, jeden z pierwszych Polaków posiadających automobil, jak wtedy nazywano samochody.

Stanisław Jurski urodził się 10 listopada 1859 roku w Tarnowie. Ukończył Akademię Górniczą w Leoben w Austrii, otrzymując tytuł inżyniera górnika. Po studiach zajął się poszukiwaniami ropy naftowej, wiercił nawet w Ameryce koło Los Angeles. Był przedsiębiorcą wiertniczym w Słobodzie Rangurskiej oraz właścicielem szybów naftowych w okolicach Gorlic, Krosna i Borysławia.

W przedsiębiorstwie Jurskiego pracował Władysław Długosz (1864–1937), początkowo jako zwykły wiertacz, a po wyjeździe Jurskiego do Wiednia został jego zastępcą.
Stanisław Jurski był bardzo barwną postacią. Jego największą zasługą dla polskiego wiertnictwa było udoskonalenie metody wierceń systemem kanadyjskim, wprowadzonym do Polski przez Williama Henry`ego Mac Garvey`a. Ten sposób wiercenia objęty był wtedy ścisłą tajemnicą, a wiercenia obsługiwali Kanadyjczycy.
W jaki sposób doszło do poznania tego systemu przez Jurskiego, opisywało „Słowo Polskie” z 3 grudnia 1902 roku:
„Inżynier Stanisław Jurski brał udział w gaszeniu pożaru szybu wybuchającego ropą naftową. Ów dzielny fachowiec nie uląkł się niebezpiecznej akcji gaszenia,… ale z nieugiętą odwagą, wprost z narażeniem własnego życia stanął do walki z rozszalałym żywiołem”.
Podobno Jurski przy gaszeniu tego szybu poznał mechanizm wierceń systemem kanadyjskim, ulepszył go i od tego czasu ten system bywał nazywany polsko-kanadyjskim, szeroko stosowanym.
Stanisław Jurski mieszkał przez jakiś czas w Gorlicach. W którym miejscu, nie wiem, ale to w Gorlicach urodzili się jego dwaj synowie: Władysław w 1890 roku i Roman w 1893 roku.
Stanisław Jurski jako jeden z pierwszych Polaków posiadał własny samochód i sam go prowadził. Jeździł nim po galicyjskich drogach doglądając swoich odwiertów.

W 1900 roku przeniósł się do Wiednia kontynuując pasję automobilizmu. Został dyrektorem wiedeńskiego przedstawicielstwa włoskiego koncernu i fabryki FIAT. Skrót Fiat pochodzi od pierwszych liter nazwy fabryki: Fabbrica Italiana Automobili Torino. Jurski jeździł wtedy najnowszymi modelami samochodów.

Aż do 6 maja 1905 roku. Wtedy zginął w wypadku samochodowym, prawdopodobnie jako pierwszy Polak. Wiedeńska gazeta „ Neue Freie Presse „ z 7 maja 1905 roku pisała:
„Wóz marki Fiat, własność hr. Karola Schonborna odbywał jazdę próbną po naprawie. Schonborn miał następnego dnia jechać tym wozem o sile 60 HP do Budapesztu na wystawę automobili. Kierowcą był 26-letni Francuz Aleksander Lhullier, z 6-letnią praktyką, który w 1904 roku jechał jako mechanik w wozie wyścigowym podczas wyścigów Gordon-Bennetta. W wozie siedział dyrektor Stanisław Jurski. W okolicy Prateru nastąpiła kolizja pojazdów ciężarowego i wymienionego automobilu. Inż. Jurski został zabity. Kierowca wyszedł cało… Jest on załamany i gorzko szlocha. Stanisław Jurski był człowiekiem lubianym, rycerskim i wesołym. Odszedł w wieku 45 lat. Stał się ofiarą swej pasji. Został pochowany w grobowcu rodzinnym, wzniesionym przez syna Bolesława w Wiedniu, Zentralfriedhof.

Powyższe informacje i materiały uzyskałam od pani Małgorzaty Reinhard–Chlandy prawnuczki inż. Stanisława Jurskiego.
Burmistrz rozkłada ręce ws. stacji paliw. „Nie możemy t
Jak to nic nie da sie zrobic? Mozna kupic denarutar i myslec nad rozwiazaniem.
Menel
22:03, 2026-05-21
Burmistrz rozkłada ręce ws. stacji paliw. „Nie możemy t
Ale w czym problem jak nikt nie widzi to się skręca w lewo. Tą paranoję trudno zrozumieć jak można było coś takiego zaprojektować w czym jest problem aby z jedynego wyjazdy skręcać w prawo czy lewo. Każda wyjazd na tej ulicy tak ma jak i w całym mieście. Paranoja
Test
21:53, 2026-05-21
Burmistrz rozkłada ręce ws. stacji paliw. „Nie możemy t
I bardzo dobrze. Jeszcze postawić zakaz skrętu do Marysieńki i Go Parku od strony szpitala bo ślepi kierofcy nie widzą znaków nakazu jazdy na wprost.
Kjerofca
20:24, 2026-05-21
Burmistrz rozkłada ręce ws. stacji paliw. „Nie możemy t
Na 10 aut na dzien to szkoda zamieszanie robić
Sisi
20:20, 2026-05-21
2 2
Samochody są najlepsze na świecie. Nie psują się, nie powodują kolizji ani wypadków, a najważniejsze jest maskowanie, które sprawia, że są całkowicie niewidzialne.
6 1
Zapewne ciekawy artykuł ale nie mam nerwów do wyłączania, czekania i przesuwania tych wszystkich natrętnych reklam na Gorlice24.
0 0
Kiedy i o kim następnie? Czekam
1 0
Mam parę typów, ale chętnie czekam na sugestie
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gorlice24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz