Na zakończenie wakacji proponuję poszukiwanie „zbójeckiej jaskini” pod Ostrym Wierchem. Opowiedział mi o niej mieszkaniec Wysowej, Jan Okarma. Jemu tę historię przekazał ojciec, który dowiedział się o niej z kolei od swojego ojca. Czyli przekazywana opowieść z pokolenia na pokolenie.
Oto relacja Jana Okarmy:
"Zbójnicy [zwani też byli beskidnikami] nie pracowali, tu złapali komuś kurę, tu gęś, czy barana. Piekli to sobie na tzw. „Zbójeckiej Polance”. Do dzisiaj ona istnieje, tylko trochę zarośnięta. A w sąsiedztwie była, jak nazywali to ludzie „Piwnica Zbójecka”. Była nią zwykła jaskinia. Zbójnicy nie mieszkali w Wysowej na stałe, przebywali parę dni i ruszali dalej. Ten cykl się powtarzał. Mieszkańcy Wysowej mieli tego dość i postanowili ich złapać. Zabrali ze sobą, to co mieli w domu, noże, łańcuchy i napadli na zbójników. Między nimi był też mój prapradziadek Tomko Okarma.
Był to podobno bardzo mocny chłop, jak wtedy mówili, miał „podwójne żebra”. Sam potrafił podnieść ścięte dwudziestometrowe drzewo i nałożyć na wóz. Chłopi zaskoczyli trzech zbójników przy pieczeniu na ognisku barana. Dwóch uciekło, trzeciego schwytano. I decyzją urzędu w obecnym Uściu Gorlickim, a wtedy chyba Wołoskim, obmurowano go kamieniami naokoło w tym miejscu, gdzie jest dzisiaj rondo, w pobliżu pomnika. Obmurowano go na stojąco, na wysokość chłopa, tak, że miał tylko wlot powietrza. Dziadek opowiadał, że na siódmy dzień, bez jedzenia i picia jeszcze wydawał popiskiwanie, takie jak pisklęta po wykluciu z jaja. I tak zakończył żywot jeden ze zbójników."
Centrum Uścia Gorlickiego. Źródło foto: Google Maps / Street View
Okazało się później, że był to ostatni ze zbójników łupiący wysowian. Przypuszczam, że przestraszeni losem kompana, omijali okolicę szerokim łukiem. Kiedy przejeżdżam przez rondo w Uściu Gorlickim przypomina mi się ta historia i przebiegają mi ciarki po plecach. To była straszna śmierć.
Jan Okarma twierdził, że badaczem tego zdarzenia był profesor Roman Reinfuss z Uniwersytetu Jagiellońskiego, etnograf, który w latach 60. mieszkał przez kilka miesięcy w Wysowej.
Jeszcze wskazówki od Jana Okarmy, co do położenia „Zbójeckiej Polanki” i jaskini:
„Zbójecka polanka” znajduje się pod Ostrym Wierchem, w stronę Huty Wysowskiej o jakieś 120 metrów, tam prowadzi zielony szlak, ale nie do jaskini, tylko w jej sąsiedztwie. Szereg ludzi o tym nie wie i przechodzi obok. Natomiast ciekawi studenci, pewnie geologii, zaglądają tam często. Nie można już wejść do środka, ale jak mój ojciec opowiadał, kiedy mając dziesięć lat pasał krowy w pobliżu i chłopaki wrzucali kamienie przez okienko, bo po bokach były takie dwa jakby małe okienka. Kamyk leciał chwilę i robił potem taki odgłos: bum. To wskazywało, że wnętrze było obszerne. W tej chwili, być może bokiem wcisnąłby się człowiek, tak sądzę, bo ja w zeszłym roku zaprowadziłem tam syna z wnukiem [w 2017 roku]."
Faktem natomiast jest to, że zbójnicy zwani też beskidnikami składali się z biednego chłopstwa wołoskiego, rusińskiego, węgierskiego i polskiego. W górach mieli swoje kryjówki, gdzie nocowali i ukrywali łupy. I faktem jest też to, że działali na naszych terenach, co uprawdopodobnia historię o ostatnim zbójniku w Wysowej.
Dla ciekawych, wyprawa pod Ostry Wierch może być pełna emocji, a kto wie czy nie czekają tam na nich zbójeckie „łupy”. Co do ”zbójeckiej piwnicy”, to po II wojnie światowej WOP ją wysadził , okienka zniknęły, ale w skale podobno widać, gdzie było główne wejście. Gdyby ktoś tam dotarł, to proszę uważać, bo jaskinia była kiedyś głęboka i nie wiadomo czy dzisiaj nie stanowi jakiegoś zagrożenia.
A Tych, którzy nie mają ochoty na górską wędrówkę, zapraszam do odsłuchania wywiadu udzielonego mi w 2018 roku przez Jana Okarmę dla Świadków Lokalnej Historii, projektu Miejskiej Biblioteki Publicznej w Gorlicach. W wywiadzie wiele innych ciekawych wątków. Poniżej link do wywiadu:
Materiał z Janem Okarmą na stronie Miejskiej Biblioteki Publicznej - KLIKNIJ TUTAJ
Regionalnik16:23, 15.08.2024
Byłem tam nie raz.... Ale artykuł fajny. Może jeszcze coś takiego redakcja zamieści. Pozdrawiam ze szlaku ....
Rumcjas09:04, 19.08.2024
Straszna śmierć, ale i oni straszne rzeczy robili, to nie byli Janosiki z Rumcajsami.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gorlice24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
3 1
nie prawda że ostatni zbójnik jest jeszcze bonk z hańczowej ten z brodą