Przed wymarszem do uczestników przemówił m.in. Janusz Makuch, szef Festiwalu Kultury Żydowskiej, organizatora wydarzenia. "W tym miejscu najważniejsze jest, że jesteśmy, a nie to skąd jesteśmy" - podkreślił.
Marsz Pamięci z okazji 82. rocznicy likwidacji krakowskiego getta przeszedł w niedzielę ulicami Krakowa. Jego uczestnicy wyruszyli z Placu Bohaterów Getta na teren byłego obozu KL Płaszów - pokonali w ten sposób blisko 4-kilometrową trasę, którą Niemcy przed laty prowadzili Żydów.
Makuch przypomniał, że uczestnicy marszu spotykają się na nim od 1981 roku.
"Dziś marsz jest w bardzo szczególnych okolicznościach, to jest 82. rocznica likwidacji krakowskiego getta, ale muszę i chcę wspomnieć też o tym, że jest to też 520 dzień wojny rozpętanej przez Hamas, 520 dzień przetrzymywania zakładników w piekle Gazy"
- zaznaczył szef FKŻ.
"To ma znaczenie, kiedy myślimy o upamiętnieniu naszych krakowskich Żydów, ich śmierci, bo śmierć jest wciąż nieustannie obecna w historii żydowskiej"
- podkreślił Makuch.
Organizatorzy przypomnieli, że jest to pierwszy marsz, w którym nie uczestniczy zmarły w listopadzie zeszłego roku Tadeusz Jakubowicz, ocalały z Holokaustu, wieloletni przewodniczący Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Krakowie, świadek tamtych wydarzeń. Jego wspomnienia podczas niedzielnej uroczystości odczytała córka Helena Jakubowicz.
"Każdego roku w rocznicę likwidacji krakowskiego getta byłam tutaj razem ze swoim tatą Tadeuszem Jakubowiczem. To bardzo trudny dla mnie moment, bo po raz pierwszy jestem tu bez niego (…), ale rocznica likwidacji krakowskiego getta, to był dla niego czas szczególny" - wskazała obecna przewodnicząca Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Krakowie.
Podczas uroczystości na Placu Bohaterów Getta, na którym w marcu 1943 r. Niemcy urządzili selekcję mieszkańców likwidowanego getta, uczestnicy Marszu Pamięci zmówili modlitwę za zmarłych i złożyli kwiaty pod tablicą pamiątkową.
Marsz wyruszył spod "Apteki pod Orłem" należącej podczas okupacji do Tadeusza Pankiewicza, który był jedynym Polakiem mieszkającym w getcie, dostarczał Żydom żywność, leki i pomagał im w ucieczce poza mury. Następnie przeszedł trasą, którą pokonali w swoim ostatnim marszu krakowscy Żydzi: ulicami Na Zjeździe, Limanowskiego, Wielicką, Jerozolimską.
Uczestnicy marszu zatrzymali się przy zachowanym fragmencie muru getta na ul. Lwowskiej, aby na końcu dotrzeć do pomnika upamiętniającego Żydów pomordowanych w obozie w Płaszowie. Tam odmówili Kadisz i Psalm, zapalili znicze, złożyli kamienie i kwiaty.
Po zakończeniu uroczystości Muzeum KL Plaszow umożliwiło bezpłatne zwiedzanie terenu byłego obozu i poznanie jego historii przedstawionej na planszach wystawy plenerowej "KL Plaszow. Miejsce po, miejsce bez".
Przed wojną społeczność żydowska stanowiła jedną czwartą mieszkańców Krakowa. Niemcy utworzyli tam getto w marcu 1941 r. Mieszkało w nim blisko 17 tys. żydowskich obywateli Krakowa. Krakowskie getto było jednym z pięciu największych w Generalnym Gubernatorstwie. Pod koniec tego samego roku zamknięto w getcie kolejnych kilka tysięcy Żydów z okolicznych miast i miasteczek. W ciągu 1942 r. zorganizowano w getcie kilka akcji wysiedleńczych, podczas których większość mieszkańców getta wywieziona została głównie do obozu zagłady w Bełżcu.
Ostateczna akcja likwidacyjna getta ruszyła 13 i 14 marca 1943 r. Z 8 tys. mieszkańców getta kilka tysięcy zostało przesiedlonych do obozu koncentracyjnego w Płaszowie, ok. dwóch tysięcy zostało zamordowanych na Umschlagplatz getta - dzisiejszym Placu Bohaterów Getta, pozostali trafili do Auschwitz-Birkenau.
Z krakowskiego getta uratowali się m.in. Roman Polański, Ryszard Horowitz z siostrą, Roma Ligocka, Stella Mueller i Miriam Akavia. Obecnie na Placu Bohaterów Getta stoi 70 różnej wielkości krzeseł-rzeźb z metalu, upamiętniających ofiary Holokaustu. Metalowe krzesła-pomniki nawiązują do porzuconych mebli, zalegających plac podczas likwidacji getta. Pisał o tym Tadeusz Pankiewicz w swojej książce "Apteka w getcie krakowskim". W samej aptece znajduje się muzeum - oddział Muzeum Krakowa. Pieniądze na jego modernizację przekazali m.in. Roman Polański oraz Steven Spielberg.
Obóz w Płaszowie istniał w latach 1943-45, początkowo jako obóz pracy przymusowej, potem jako obóz koncentracyjny. Był miejscem eksterminacji Żydów i Romów, okresowo przebywali tam także Polacy i przedstawiciele innych narodowości. Martyrologia więźniów Płaszowa była tematem filmu Stevena Spielberga "Lista Schindlera".
Marsz organizowany od kilkunastu lat przez Festiwal Kultury Żydowskiej we współpracy z Prezydentem Krakowa oraz Gminą Wyznaniową Żydowską w Krakowie stał się oficjalną formą obchodów rocznicy likwidacji krakowskiego getta.(PAP)
rgr/ mhr/
Burmistrz rozkłada ręce ws. stacji paliw. „Nie możemy t
Jak to nic nie da sie zrobic? Mozna kupic denarutar i myslec nad rozwiazaniem.
Menel
22:03, 2026-05-21
Burmistrz rozkłada ręce ws. stacji paliw. „Nie możemy t
Ale w czym problem jak nikt nie widzi to się skręca w lewo. Tą paranoję trudno zrozumieć jak można było coś takiego zaprojektować w czym jest problem aby z jedynego wyjazdy skręcać w prawo czy lewo. Każda wyjazd na tej ulicy tak ma jak i w całym mieście. Paranoja
Test
21:53, 2026-05-21
Burmistrz rozkłada ręce ws. stacji paliw. „Nie możemy t
I bardzo dobrze. Jeszcze postawić zakaz skrętu do Marysieńki i Go Parku od strony szpitala bo ślepi kierofcy nie widzą znaków nakazu jazdy na wprost.
Kjerofca
20:24, 2026-05-21
Burmistrz rozkłada ręce ws. stacji paliw. „Nie możemy t
Na 10 aut na dzien to szkoda zamieszanie robić
Sisi
20:20, 2026-05-21
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gorlice24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz