Jeden z najbardziej reprezentacyjnych pomników w Gorlicach ma już 30 lat, choć jego historia liczy znacznie więcej. Inicjatywę jego budowy zapoczątkował Władysław Boczoń, żołnierz AK i regionalista. Monument pierwotnie miał być bardziej okazały, ale rzeczywistość i ówczesne czasy "okroiły" koncepcję.
Pierwotnie pomysł upamiętnienia lokalnych bohaterów walki o wolność pojawił się już w 1948 roku, jednak szybko został zablokowany przez ówczesnych stalinistów.
Plany upamiętnienia mieszkańców Ziemi Gorlickiej, którzy za walkę o wolność ojczyzny oddali życie sięgają jeszcze epoki komunizmu. To wtedy z inicjatywą oddania im hołdu w formie pomnika na stulecia wyszedł regionalista, autor licznych książek o Gorlicach i żołnierz Armii Krajowej, Władysław Boczoń. Był wówczas rok 1983 i zbliżająca się 630 rocznica założenia miasta Gorlice.. Idea jego budowy miała na celu utrwalić pamięć bojowników walki i wolność poległych często w odległych zakątkach świata, spalonych w krematoriach hitlerowskich czy też nie posiadających grobów gorliczan zamordowanych przez NKWD między innymi w Katyniu.
Pomysł budowy pomnika został przyjęty przez ówczesny ZBOWiD, czyli Zarząd Oddziału Związku Kombatantów, a później zaakceptowany przez władze miejscowe i wojewódzkie.

Pomnik został zaprojektowany przez artystów-rzeźbiarzy - Zdzisława Thola i Janusza Krauze oraz architekta Tadeusza Filara na podstawie koncepcji Władysława Boczonia. Pierwotny plan zakładał znacznie większą formę, niż ta, którą dziś znamy i widzimy na skarpie Osiedla im. Gen. Hallera. Monument. Całość oprócz Orła na cokole, zakładała wzniesienie - w miejscu obecnych schodów - dużych pylonów z zawieszonymi na nich mosiężnymi tablicami z imionami i nazwiskami Gorliczan, których upamiętnia instalacja.

Fragmenty dokumentów i materiałów związanych z jego budową znajdziecie w fotorelacji na końcu artykułu.
Dziesiątki imion i nazwisk poległych, Gorliczan i mieszkańców całej okolicy, które znalazły się na upamiętniających tablicach zebrał przede wszystkim inicjator budowy pomnika Władysław Boczoń we współpracy z historykiem Ludwikiem Duszą . Wykazy poległych, zamordowanych i zamęczonych w obozach koncentracyjnych zawarte są w książce Władysława Boczonia "Za Ziemię Ojców" z 1989 roku, a ofiar katyńskich z naszego regionu w wydaniu "Gorliccy Sybiracy".
W okresie przygotowań do budowy pomnika, jeszcze za czasów poprzedniego ustroju, wszystko było już prawie gotowe, odlano nawet tablice z wyrytymi nazwiskami. Ówczesnym partyjnym władzom jednak nie spodobało się jednak, że wśród wymienionych poległych walczących o Ojczyznę są przede wszystkim żołnierze AK - wszak nie do końca współgrało to w komunistyczną propagandą. W efekcie "pod nakazem" na liście znaleźli się między innymi funkcjonariusze ubecji.
Budowa pomnika przeciągała się w czasie, a i sam projekt ulegał kolejnym modyfikacjom. Według pierwszych planów orzeł miał być wykonany z aluminium. Jego konstrukcję przygotowała huta w Kętach, elementy przyjechały już nawet do Gorlic, jednak lokalne władze zmieniły zdanie i odrzuciły tą koncepcję. Władysław Boczoń zasugerował wówczas, aby elementy przetopić i wznieść na górze parkowej wieżę triangulacyjną, na wzór dziś popularnych wież widokowych. Pomysł został odrzucony, elementy odesłano do huty.
Materiały archiwalne, w tym projekty i koncepcje pomnika znajdziecie w fotorelacji na końcu artykułu.
Ostatecznie w końcu zapadła decyzja jak pomnik będzie finalnie wyglądał. Ruszyły finalne prace.


Jako ciekawostkę warto dodać, że podobnie jak rok temu, również przed odsłonięciem jeszcze pomnik został "zmalowany" przez wandali.
Po zmianie ustrojowej ostatecznie udało się wznieść pomnik, jednak już w okrojonej formie, bez wspomnianych pylonów, ale za to na głowie Orła pojawiła się usunięta przez komunizm korona. Jego odsłonięcie miało miejsce 17 września 1995 roku, w rocznicę napaści Związku Radzieckiego na Polskę.
Uroczystość miała charakter wojskowy.
Polsko, kochaliśmy Cię więcej od życia
- brzmi dumnie napis upamiętniający bohaterów
Wspomniane tablice z nazwiskami poległych wraz z pylonami odłożono na bok jako drugi etap budowy pomnika. Ostatecznie, już demokratyczne władze podjęły słuszną decyzję, że nie może być tak, że na równi z poległymi żołnierzami Armii Krajowej na tablicach znajdują się funkcjonariusze NKWD i ubecji. Zdecydowano o porzuceniu pomysłu pylonów, a tablice ostatecznie przetopiono.


Uroczystości odsłonięcia pomnika były niezwykle dostojne, oprócz licznych delegacji i władz regionu, udział wzięła również Kompania Honorowa Wojska Polskiego. Było to wówczas prawdziwe święto w mieście.
Pomnik będzie wyrazem czci i pamięci po poległych żołnierzach wszystkich okresów historycznych ze szczególnym uwzględnieniem okresu II wojny światowej, kiedy to najwyższą ofiarę złożyło 568 żołnierzy różnych formacji
Wśród poległych było 516 Polaków, 43 Łemków, 6 Żydów i po jednym Angliku, Węgrze i Francuzie.
- mówił podczas odsłonięcia pomnika Władysław Boczoń
Udział w odsłonięciu pomnika wzięły dziesiątki gorliczan, którzy zapełnili zbocze poniżej pomnika, wówczas łyse bez krzewów i większych drzew, a także tereny nad Stróżowianką.
Jako 6-latek nie do końca byłem świadomy znaczenia pomnika. Pamiętam jednak jak ważna była jego budowa dla mojego dziadka i jak bardzo ją przeżywał i cieszył się na jego odsłonięcie.
- wspomina autor tekstu.
Z uroczystości do dziś doskonale pamiętam wystrzały salwy honorowej.
Pomnik odsłonięto, a czas upływał dalej. W późniejszych latach pomnik zaczął niestety ulegać wpływowi warunków atmosferycznych, cokół stracił swój czarny blask, degradacja postępowała. Ostatecznie wprowadzono kolejną zmianę, jego pierwotnie czarną betonową podstawę obłożono piaskowcem.
Inicjator budowy pomnika, Władysław Boczoń zmarł 6 lat po jego odsłonięciu, 31 grudnia 2001 roku.
Obecnie Pomnik jest miejscem corocznych uroczystości państwowych, a po niedawnych aktach wandalizmu ponownie odzyskał swój blask - oczyszczono go z napisów, rozrośnięte krzewy przycięto, zainstalowano monitoring i oświetlenie.
Biały Orzeł w koronie znów dumnie patrzy na miasto i przypomina o dziesiątkach rodaków, którzy oddali życie, byśmy dziś mogli cieszyć się wolnością.

Na koniec tego tekstu pragnę podziękować radnemu Rady Miasta, Tomaszowi Zasowskiemu, który pomimo pędu dzisiejszych czasów wyłapał mijającą okrągłą rocznicę odsłonięcia pomnika.
W poniższej fotorelacji znajdziecie archiwalne materiały związane z budową pomnika, w tym plany i kosztorysy, a także fotografie.
::photoreport{"type":"check-for-article","item":"6413"}
::addons{"type":"facebook-encouragement"}
Burmistrz rozkłada ręce ws. stacji paliw. „Nie możemy t
Na 10 aut na dzien to szkoda zamieszanie robić
Sisi
20:20, 2026-05-21
Burmistrz rozkłada ręce ws. stacji paliw. „Nie możemy t
Wytarczy zrobic zakaz wjazdu, tak samo jak na Kosciuszki na osiedlu i bedzie skutecnie i Bezpiecznie.
Mieszkaniec,
20:16, 2026-05-21
Płaca minimalna 2027. Rząd pokazał nową kwotę
Kazy jest twoim wrogiem kto cie w Gorlicach zatrudnia i cie wykorzystuje, wiec niech mu dopiernicza bo warto!
Mieszkaniec,
20:13, 2026-05-21
Miejcie oczy dookoła głowy. Google Street View wraca do
W Ropie już był ;)
Ja
16:33, 2026-05-21
10 1
Gratuluję redaktorowi zgłębienia tematu. Uczestniczyłem w otwarciu pomnika było to prawdziwe święto patriotyczne. Najbardziej bolały ostatnie wyczyny bezmózgowców, którzy mają za nic własnych dziadków i ojców opluwając pomnik farbą. Kto Wami kieruje, czemu dajecie się tak manipulować.
Gratuluję artykułu. Zapalajmy symboliczną lampkę pod pomnikiem nawet bez okazji, przechodząc obok tego Symbolu Patriotów Polskich Ziemi Gorlickiej. Chwała i wieczna pamięć.
1 1
Takie właśnie redakcja ma poszanowanie do czytelników.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gorlice24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz