Zamknij
REKLAMA

Taką oto mamy "obwodnicę"... Gurbówka w Ropicy Polskiej w stanie rozsypki

14:38, 17.05.2022 | Piotr Boczoń
Skomentuj Fot. Piotr Boczoń / Gorlice24
REKLAMA

Gorlice na wielką obwodnicę czekają od lat, jednak wciąż nie widać perspektywy jej budowy. Kierowcy chcąc ominąć korki na Kościuszki korzystają z drogi gminnej łączącej Ropicę Polską z ul. Łokietka. Wąska droga jest już w rozsypce, a do tego dochodzi na niej do groźnych sytuacji i stłuczek.

Dopóki nie powstanie prawdziwe obejście Gorlic, kierowcy szukają alternatywnych objazdów. W efekcie lokalne drogi dojazdowe stają się namiastką obwodnicy, a w efekcie bardzo szybko się "rozsypują". Czy zarządcy dróg coś z tym zrobią? Na remont czekają zwłaszcza mieszkańcy Gurbówki w Ropicy Polskiej.

Wielka obwodnica Gorlic, zwana inaczej Obwodnicą Południową ma zaczynać się już w Ropicy Polskiej. Jej powstanie przewidziano nawet w planie przebudowy DK28, który w najbliższym czasie będzie przedstawiony do konsultacji. W związku z tym pomiędzy szkołą w Ropicy, a kościołem ma powstać rondo. Droga następnie ma przebiegać w kierunku Pałacu w Siarach, przecinać mostem Sękówkę i dalej powstający cmentarz w Sokole. Dalej ma biec przez Kobylankę by powrócić do miasta w rejonie krzyżówki ze światłami w Zagórzanach.

Orientacyjny przebieg części obwodnicy w dokumentacji z 2017 roku, jakie miasto przygotowywało w związku z planami budowy Zachodniej Obwodnicy. Przewidziano wówczas samo połączenie z ul. Węgierską. Źródło: UM Gorlice

Powyższe wizje obwodnicy funkcjonują od lat, podobnie jak zachodnia obwodnica łącząca ul. Kościuszki i Stróżowską. Niestety w najbliższych latach nie mamy co liczyć na ich realizację - zamiast tego musimy się uzbroić w cierpliwość w coraz większych korkach. Część kierowców jednak szuka alternatywnych dróg, którymi można wjechać do miasta z pominięciem korku, który sięga od Zawodzia do Ropicy Polskiej.

Niektórzy omijają Zawodzie decydując się na jazdę do centrum miasta przez Bystrą i ul. Zamkową. ta jednak wymaga sporego nadłożenia drogi. 

Drugą, zdecydowanie częściej wykorzystywaną trasą jest tzw. "Gurbówka". To droga gminna biegnąca z Ropicy Polskiej do ul. Łokieta przy granicy z Siarami. W ten sposób można dojechać do ul. Węgierskiej, skąd dużo łatwiej włączyć się do ruchu na Zawodziu. Przejazd pozwala zaoszczędzić często sporo czasu, stąd coraz więcej kierowców zaczyna tą drogę traktować jak obdownicę.

Niestety, to bardzo wąska droga nieprzystosowana do dużego natężenia ruchu i obciążeń. Wskutek tego cierpią na tym mieszkańcy, którym droga służy za dojazd do domów. Ogromny ruch sprawił, że droga miejscami jest w całkowitej rozsypce, a w powstałych dziurach można dosłownie zgubić koła. Część odcinków była kiedyś już wyremontowana, jednak...

Droga jest wąska. Aby się minęły dwie osobówki jedna musi zjeżdżać na pobocze. Jeszcze większy problem jest jak pojawi się autobus lub ciężarówka.

...z objazdu korzystają nie tylko auta osobowe, ale również busy i samochody dostawcze. To sprawia, że lokalna droga nieposiadająca solidnej podbudowy rozpada się coraz bardziej. W tej sprawie zaapelowali do nas mieszkańcy, w obawie, że za chwilę zamiast po asfalcie będą jeździć drogą szutrową.

Niebezpieczne sytuacje i stłuczki

Drugim poważnym problemem jest prędkość, która doprowadza do niebezpiecznych sytuacji. Droga jest bardzo wąska i nie ma możliwości bezproblemowego minięcia się jadących z naprzeciwka samochodów. Najniebezpieczniej jest na podjeździe od strony Ropicy, gdzie widoczność dodatkowo przysłania ogrodzenie. W tym miejscu dochodziło już do stłuczek i wielu niebezpiecznych sytuacji. 


Do niebezpiecznych odcinków należy zakręt przy podjeździe od strony Ropicy Polskiej.

Kierowcy, omijający tędy korek na Zawodziu często jeżdżą bardzo szybko - skarżą się mieszkańcy. To sprawia, że strach czasem wyjechać z własnego domu - czy akurat zza zakrętu nie wypadnie pędzący samochód. To też zagrożenie dla dzieci z okolicznych domów. Przed samochodem czasem trzeba nie raz "uciekać do rowu".

Są prośby i apele by drogę wyremontować, by zrobić coś, aby było bezpieczniej.

Sprawdziliśmy w Urzędzie Gminy jak wygląda sytuacja z drugiej strony. Jak się okazuje, 700 metrowy odcinek tej drogi, licząc od DK28 w Ropicy Polskiej, jest własnością osób prywatnych. Dowiedzieliśmy się, że Gmina kilkukrotnie podejmowała rozmowy z jej żyjącymi właścicielami w sprawie odkupienia od nich udziałów w drodze, jednak część z nich nie była takim rozwiązaniem zainteresowana. To niestety uniemożliwia szybkie i sprawne wyremontowanie tego odcinka.

W 2019 roku Pan Jan Przybylski - Wójt Gminy Gorlice podjął decyzję o realizacji drogi tzw. procedurą ZRID, na podstawie ustawy o szczególnych zasadach przygotowania i realizacji inwestycji w zakresie dróg publicznych.

- przekazał nam Marcin Bulsiewicz, Koordynator Zespołu ds. Dróg i Mostów w UG Gorlice. W 2020 roku zlecono wykonanie projektu firmie „Dominium” ze Święcan. Projekt obejmuje przebudowę drogi na odcinku 700 metrów, z jej poszerzeniem do 5 m na odcinkach prostych oraz dodatkowym poszerzeniem na łukach, budowę ciągu pieszego na odcinku 385 m od drogi krajowej, a także budowę oświetlenia ulicznego.

W tym miejscu również dodamy, że tzw. procedura ZRID oznacza wywłaszczenie gruntów pod drogę bez zgody właścicieli. Tym oczywiście przysługuje za to odszkodowanie i prawo do odwołania.

Droga z asfaltowej w niektórych odcinkach stała się drogą "terenową". Dziury sięgają miejscami kilkunastu centymetrów głębokości.

Z powodów proceduralnych zakończenie prac projektowych i uzyskanie decyzji zezwalającej na realizację inwestycji drogowej planowane jest dopiero w bieżącym roku. Mając to na uwadze Wójt podjął decyzję o złożeniu w 2022 roku wniosku o dofinansowanie realizacji tej inwestycji w ramach Rządowego Funduszu Polski Ład. Obecnie oczekujemy na ogłoszenie wyników naboru.

- dodał Marcin Bulsiewicz.

W przypadku pomyślnego zakończenia przebudowy tego najbardziej zniszczonego odcinka drogi, Gmina Gorlice będzie czyniła starania o jej dalszą przebudowę, aż do granicy Gminy Gorlice z Gminą Sękowa i Miastem Gorlice.

Remont tak, poszerzenie drogi nie?

                Warto także nadmienić, że przy uzgadnianiu koncepcji budowy drogi z podmiotami zewnętrznymi, zgodnie z wymaganiami procedury ZRID, Gminie Gorlice zostały narzucone rozwiązania projektowe, które skutkują koniecznością znacznego poszerzenia pasa drogowego, co budzi kontrowersje właścicieli przyległych nieruchomości i ostatecznie może wpłynąć na wydłużenie terminu realizacji inwestycji.

Czy więc mieszkańcy ostatecznie zaakceptują plany i wyrażą zgodę na poszerzenie drogi? Czy jednak sprzeciw części właścicieli przylegających nieruchomości znacznie odsunie w czasie remont drogi i zarazem sprawi, że wszyscy jeszcze przez dłuższy czas będą musieli borykać się z głębokimi dziurami i ryzykiem uszkodzenia pojazdu?

[FOTORELACJA]1664[/FOTORELACJA]

A może pojawią się jeszcze inne rozwiązania, jak np. progi zwalniające? Z pewnością mieszkańcy ucieszyliby się ze znaku ograniczającego tonaż pojazdów, które mogą się poruszać po drodze do 3,5t. Wyeliminowałoby to ciężarówki i autobusy, które również wykorzystują tą wąską dróżkę do omijania korków.

[ZT]11656[/ZT]

 

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (4)

UżytkownikUżytkownik

Naruszono regulamin portalu lub zgłoszono nadużycie. Komentarz został zablokowany przez administratora portalu.


NN

5 4

Duża obwodnica Gorlic - nikt tam nie jeździ - ewentualnie na rowerach. To tak wąska droga i dodatkowo kręta, że czas przejazdu zbliżony do stania w korkach. Artykuł na wyrost. 08:36, 18.05.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

PodpisPodpis

6 1

Nie rozumiem na co oni czekają z tymi progami. Sytuacja jest nagminna więc zamiast robić analizy etc. PODWÓJNE progi zwalniajace powinny być natychmiast postawione w najgorszych miejscach czyli przed oraz za. Tak, muszą być podwójne bo często jest tak, że po przejechaniu jednego kierowca daje w palnik i wtedy wyłapuje drugiego spowalniacza. 08:53, 18.05.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

GorlikGorlik

5 1

W artykule poruszono jeden z wielu argumentów WOŁAJĄCYCH O DRUGI MOST I OBWODNICĘ WSCHODNIĄ (droga wojewódzka) i PRZYNAJMNIEJ PIERWSZY ETAP (do drogi 993 lub 997) OBWODNICY POŁUDNIOWEJ (droga krajowa). Wszystkie inne dróżki, uliczki i rondka, mając na względzie natężenie ruchu, SĄ MNIEJ WAZNE. Niestety dla naszych władz samorządowych i parlamentarzystów te inwestycje nie gwarantują dostatecznej liczby głosów w wyborach, stąd mamy wieczne korki rozciągające się od skrzyżowania ze światłami na Zawodziu we wszystkich kierunkach. Niestety tak będzie dopóki społeczeństwo tego nie zrozumie i NIE POWIE DOŚĆ. 10:48, 18.05.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
0%