REGION - MAŁOPOLSKA i PODKARPACIE

Zamknij
Zobacz!

Prezydent Nowego Sącza nie zamierza rezygnować po zatrzymaniu [WIDEO]

PAP 12:58, 28.10.2025 Aktualizacja: 16:11, 28.10.2025
5 Prezydent Nowego Sącza nie zamierza rezygnować po zatrzymaniu [WIDEO] PAP

W ubiegły czwartek Handzel i Bochenek zostali zatrzymani przez Centralne Biuro Antykorupcyjne; usłyszeli zarzuty w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości przy przetargu publicznym na organizację kursów i warsztatów finansowanych z funduszy unijnych w ramach projektu "Rozwój Centrum Kompetencji Zawodowych w Nowym Sączu. Śledztwo nadzoruje Prokuratura Europejska. Jak wówczas przekazano, zatrzymania dotyczyły sześciu osób, w tym czterech urzędników Urzędu Miasta w Nowym Sączu.

Prezydent Nowego Sącza Ludomir Handzel oraz jego zastępca Artur Bochenek oświadczyli we wtorek, że nie zamierzają rezygnować ze swoich funkcji po ubiegłotygodniowym zatrzymaniu ich przez CBA i postawieniu zarzutów. Utrzymują, że są niewinni, a sprawa - według nich - ma charakter polityczny.

Nie zamierzamy rezygnować ze swoich funkcji. Pracujemy dalej, pozyskujemy środki zewnętrzne na rozwój miasta. Jeżeli zajdzie taka potrzeba, poddamy się ocenie mieszkańców w referendum

- oświadczył we wtorek Handzel podczas konferencji prasowej w Nowym Sączu.

Według prezydenta Nowego Sącza mieszkańcy wiedzą, jaki sprawa "ma kontekst". - W 2018 roku sądeczanie wybrali zmiany, rozwój i otwartość, a rok temu potwierdzili ten wybór. Pokonałem panią Iwonę Mularczyk (ówczesną kandydatkę PiS na stanowisko prezydenta miasta w wyborach samorządowych - przyp. PAP), co - jak widać - dla tej strony było wielkim zawodem. Dziś mamy próbę detronizacji za pomocą służb, pomówień i absurdalnych zarzutów

- ocenił Handzel.

Artur Bochenek odczytał z kolei podczas konferencji oświadczenie, w którym podkreślił, że "sprawa nie dotyczy korupcji, uzyskania korzyści majątkowej ani budowy stadionu czy innych miejskich inwestycji". Według niego postępowanie dotyczy przetargu na szkolenia dla nauczycieli, w którym ofertę złożyła Sądecka Agencja Rozwoju Regionalnego (SARR) - spółka komunalna należąca do gmin regionu.

Oferta SARR była najkorzystniejsza cenowo i została pozytywnie skontrolowana przez Małopolskie Centrum Przedsiębiorczości. Mamy więc do czynienia z publicznym przetargiem, który częściowo wygrała spółka samorządowa. Pozostawiamy ocenie opinii publicznej, czy to wystarczający powód do wysyłania kilkunastu funkcjonariuszy CBA o szóstej rano.

W naszej ocenie nie ma potrzeby wydawania wielu tysięcy złotych ze środków publicznych na wysłanie z Łodzi całych zastępów agentów CBA w celu poszukiwania dokumentacji przetargowej w koszu na pranie oraz świadczenia usług taksówkarskich z Nowego Sącza do Katowic

- odczytał Bochenek.

Zdaniem prezydenta Nowego Sącza działania służb są efektem "prywatnej zadry" politycznych przeciwników. - Cały projekt był kontrolowany przez urząd marszałkowski, nie było żadnych uwag. Dziś wystąpiłem do prezesa Urzędu Zamówień Publicznych o doraźną kontrolę tego postępowania - chcemy pełnej transparentności - zaznaczył.

W czwartek rano funkcjonariusze CBA zatrzymali prezydenta Nowego Sącza i jego zastępcę w ich domach. Według informacji przekazanych przez rzecznika ministra koordynatora służb specjalnych Jacka Dobrzyńskiego, działania agentów dotyczyły nieprawidłowości przy przetargu publicznym na organizację kursów i warsztatów finansowanych z funduszy unijnych w ramach projektu "Rozwój Centrum Kompetencji Zawodowych w Nowym Sączu".

Prezydent Nowego Sącza Ludomir H. i jego zastępca Artur B. usłyszeli zarzuty w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości przy przetargu publicznym

- potwierdziła w piątek PAP Prokuratura Europejska (EPPO), która nadzoruje postępowanie prowadzone przez Centralne Biuro Antykorupcyjne.

W sobotę Urząd Miasta Nowego Sącza poinformował na profilu społecznościowym, że sąd oddalił wnioski prokuratury o zastosowanie środków zapobiegawczych wobec prezydenta Nowego Sącza i jego zastępcę oraz zatrzymanych urzędników miejskich i nakazał ich zwolnienie.

Śledztwo prowadzi Centralne Biuro Antykorupcyjne pod nadzorem Prokuratury Europejskiej. Według ustaleń, w październiku i listopadzie 2024 roku pracownik samorządowy miał przekroczyć uprawnienia, ujawniając istotne informacje jednemu z oferentów w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. W wyniku tych działań mogło dojść do naruszenia interesu publicznego i wyrządzenia szkody w wysokości ponad 600 tys. euro. (PAP)

szb/ sdd/ ktl/

 

Materiał dodatkowy (poza PAP) - źródło: dts24.pl

AKTUALIZACJA:

::news{"type":"see-also","item":"38447"}

Więcej na ten temat:

::news{"type":"see-also","item":"38271"}

::news{"type":"see-also","item":"38273"}

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (5)

..

2 0

A to cwaniaki, referendum😁☺️

14:45, 28.10.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

JeezuuJeezuu

0 0

a jam mam dowód osobisty stamtąd🙁🙁

15:05, 28.10.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

ObserwatorObserwator

2 1

Zasady usmiechnietej Polski, szkola tyfusa nauczyl ich klamstwa, falszu, nie dziwi przeciez to ludzie z KO bylej PO oni zawsze sa ''transparetni, uczciwi'', w zywe oczy beda klamac i oskarzac PIS za wszystko zle co sami robia, zwykli hipokryci, cynicy, oszolomy lewackie.

16:46, 28.10.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

obserwator-nie amatoobserwator-nie amato

1 0

W dzisiejszym świecie, gdzie wiadomości rozchodzą się błyskawicznie i często bez sprawdzenia faktów, samo oskarżenie potrafi zniszczyć czyjeś życie, reputację i spokój. To, że później ktoś zostanie oczyszczony z zarzutów, rzadko przebija się do opinii publicznej z taką samą siłą, jak pierwsza sensacyjna informacja. Niestety, ludzie częściej zapamiętują nagłówki niż sprostowania. W gruncie rzeczy to pokazuje, jak bardzo potrzebna jest dziś odpowiedzialność za słowo — zarówno w mediach, jak i w codziennych rozmowach. Pomówienie, plotka czy pochopna ocena mogą wyrządzić szkody, których żadne orzeczenie czy czas nie naprawią.

Na naszym podwórku - pomawianie, szczucie, wilk -wilkiem, liczą się ukłony i oklaski.
Wg Wikipedii:
Grać fair play to postępować zgodnie z zasadą uczciwej i szlachetnej rywalizacji, w której zwycięstwo nie jest celem za wszelką cenę. Obejmuje to przestrzeganie zasad gry, okazywanie szacunku przeciwnikom i sędziom, godne znoszenie porażek i umiejętność świętowania sukcesów, a także rezygnację z oszustw i korzyści wynikających z błędów sędziego

18:54, 28.10.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Our DoOur Do

1 0

Jakby chcieli robić jakieś wałki to przy stadionie był większy kawałek tortu. To nie znaczy że na szczeblu gminnym czy miejskim się walków nie robi właśnie w przetargach. Widać to po niektórych pracownikach szczebla i jego posesji. A wałki dzieją się od samej góry i spływają na sam dół.

14:08, 30.10.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gorlice24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%