Artykuły sponsorowane

Zamknij
Zobacz!

Mata – Młody Matkczak – album benger czy album komentarz do zastanej rzeczywistości?

art. sponsorowany 09:58, 27.05.2024
Mata – Młody Matkczak – album benger czy album komentarz do zastanej rzeczywistośc

Mata jest bez wątpienia raperem niezwykle popularnym, rozpoznawalnym, kontrowersyjnym i można go uwielbiać, ale zdecydowanie częściej wywołuje emocje negatywne. Bardziej jego twórczość niż on sam. Czy słusznie? Ten artykuł jest poświęcony jego albumowi Młody Matczak i tematom, które przewijają się w twórczości tego artysty. Czy warto mieć go w swojej kolekcji? Sprawdź!

Młody Matczak – syn Matczaka Starszego – album-komentarz

W swoim najnowszym albumie Mata bez wątpienia i wprost odnosi się do reakcji, jaką wywołał jeden z jego najbardziej popularnych i kontrowersyjnych kawałków – „Patointeligencja”. W nim to opisywał rzeczywistość ze swojej perspektywy. Część dopowiadał, cześć ubarwiał, ale mówił wprost o życiu nastolatków, którzy pochodzili z tak zwanych dobrych rodzin, z których on sam przecież pochodził.

Jego ojciec, Marcin Matczak, jest prawnikiem, który wypowiadał się negatywnie o rządach pewnej partii sterującej Polską w latach 2015-2023. Syn początkowo nie babrał się w polityce, ale w albumie Młody Matczak zaznacza swoje stanowisko na scenie politycznej, manifestując swoje poglądy. Często w przedziwny, wyrazisty sposób.

Czy jest więc to płyta, która komentuje politykę, stan rzeczywistości w Polsce? Bez wątpienia! Jak to robi? Mata czyni to na dobrze znany sobie sposób. Przeplata ciekawe analizy rzeczywistości z bengerami, patologią, której jest świadkiem, obnażając przy tym hipokryzję władzy, ale i wielu innych ludzi. W tym także, do pewnego stopnia, hipokryzję swojej własnej klasy społecznej. Broni jednak ojca, stwierdzając, że jest świętym człowiekiem, ojciec z kolei chwali twórczość syna, mimo jej kontrowersyjności. Uwikłanie polityczne? Bez wątpienia. Możliwość wniknięcia za kotarę rzeczywistości przesłaniającą świat najbogatszych? Również! To ciekawa płyta choćby z tych względów!

Młody Matczak = rap o… no właśnie!

Mata nawija nie tylko o polityce i sytuacji w kraju, ale przede wszystkim o swoim własnym życiu. O tym, co dla niego najważniejsze. Sporo miejsca poświęca oczywiście swoim ulubionym kwiatostanom pewnej indyjskiej rośliny, co nie jest dziwne. Został kiedyś z tego powodu pociągnięty do odpowiedzialności, zaznacza więc absurd prawny Kraju nad Wisłą, gdzie za garść pewnej roślinki grożą na młodego człowieka ogromne konsekwencje prawne, podczas gdy na przykład alkohol jest w pełni legalny, a powoduje zdecydowanie więcej szkód.

To także raport z życia rapera, który – trzeba to przyznać – biedy nigdy nie zaznał, ale z pewnością zaznał czegoś, do czego sam przyznać się nie chce, a co widać w jego tekstach. Do braku ojca w swoim życiu, który rzadko się przecież mógł pojawiać w życiu syna, kiedy pracował po szesnaście godzin w kancelarii. Czy to wszystko broni się muzycznie? Jeszcze jak! Jeśli więc nie dałeś się jeszcze skusić Młodemu Macie, zrób to. Nie będziesz żałował nawet wtedy, gdy jego muzyka Cię nie poruszy tak, jak byś tego oczekiwał. Nie przejdziesz obok niej obojętnie!

(art. sponsorowany)
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop

OSTATNIE KOMENTARZE

0%