Jesienno-zimowe obniżenie nastroju, presja oczekiwań i hejt rówieśniczy coraz częściej dotykają dzieci i młodzież. O tym, jak rozpoznawać sygnały kryzysu i mądrze wspierać młodych, rozmawiamy z Angeliką Jędrzejowską-Czocher – psychologiem dziecka i rodziny.
Czy jesienno-zimowa chandra dotyka dzieci i młodzież tak samo często jak dorosłych, czy jednak wygląda to nieco inaczej?
Mówiąc o jesienno-zimowej chandrze, warto na początek powiedzieć o tym, jak ją rozumieć. Mówimy konkretnie o objawach, które prowadzą m.in. do zmian w samopoczuciu i zachowaniu, wpływając negatywnie na codzienne funkcjonowanie człowieka. Tak jak dorosłych, dotyka ona także dzieci i młodzież, lecz wygląda zdecydowanie inaczej.
Oprócz warunków atmosferycznych, ma na to wpływ wiele innych czynników, choćby wiek rozwojowy, możliwości rozpoznawania emocji, ich nazywania, rozumienia i radzenia sobie z nimi, zmiany hormonalne, środowisko czy sytuacja życiowa dziecka. Dzieciom o wiele ciężej dookreślić to, jak się czują i dlaczego. Ich mózg nie jest jeszcze na tyle rozwinięty, żeby mogły radzić sobie z trudnymi emocjami w pełni samodzielnie oraz by mogły korzystać z wachlarza strategii zaradczych w taki sposób jak dorośli. Często w trudnych momentach towarzyszy im poczucie bezradności.
Jesienno-zimowa chandra u dzieci i młodzieży będzie przejawiać się poprzez spadek nastroju, większą męczliwość, senność lub przeciwnie trudności ze snem, niską motywację do działania, smutek, płaczliwość, ale i rozdrażnienie, wysoką reaktywność emocjonalną, wybuchy złości czy wycofanie, izolację społeczną i rezygnację z dotychczasowych działań oraz pasji. Objawy te mogą wpływać na funkcjonowanie codzienne młodych osób, ich relacje rodzinne i rówieśnicze, efektywność nauki. Utrzymujące się długotrwale mogą być także sygnałem poważniejszych trudności, wymagających wsparcia specjalistycznego.
Jak odróżnić „zmęczenie” od sygnałów, które mogą wskazywać na poważniejsze trudności psychiczne?
Przede wszystkim powinniśmy być bardzo czujni na wszelkie – nawet w naszym odczuciu niewielkie – zmiany, pojawiające się u dzieci i młodzieży, ponieważ mogą one być pierwszym sygnałem poważniejszych trudności. Dzieci nie zawsze przyjdą do nas i powiedzą wprost „mam problem, pomóż mi”. Znacznie częściej będą nam to pokazywać bardziej lub mniej świadomie swoim samopoczuciem i reakcjami.
Jesień to czas powrotu do szkoły po wakacjach, a więc i uczenia się na nowo intensywniejszego trybu funkcjonowania. Zmęczenie jest czymś naturalnym i może pojawić się u każdego dziecka, choćby przez brak słońca i słabsze naświetlanie w ciągu dnia, dużą ilość zajęć szkolnych oraz pozaszkolnych. Kiedy dziecko odpocznie, wyśpi się, zmęczenie mija, bądź się zmniejsza. Jeśli jednak stan ten utrzymuje się nadal i towarzyszą mu inne objawy, takie jak myśli rezygnacyjne, utrata zainteresowań, izolacja czy objawy psychosomatyczne, powinna nam się zapalić „lampka alarmowa”. Ważne, by zaobserwować rodzaj i czas trwania objawów, ich intensywność oraz przede wszystkim wpływ ich na codzienne funkcjonowanie. Trzeba o tym ROZMAWIAĆ.
Jak rozmawiać z dzieckiem, które jesienią i zimą częściej skarży się na smutek, zmęczenie czy „brak sensu”, aby nie bagatelizować jego uczuć, ale też go nie przestraszyć?
Tym, co pomaga młodym ludziom w otwarciu się na dialog, jest poczucie, że rodzic nie unieważnia jego trudności. Podstawa to wysłuchanie dziecka, przyjęcie i zrozumienie jego perspektywy oraz zapewnienie dziecka o tym, że to, co myśli i czuje jest dla rodzica ważne. Dajemy dziecku przestrzeń do rozmowy, nie naciskamy, aktywnie słuchamy, jeśli trzeba, to delikatnie dopytujemy, by dobrze zrozumieć trudność i nie przeoczyć ważnych treści, ale też nie przekraczamy bezpiecznej granicy. Dialog kończy się natomiast tam, gdzie pojawia się niezrozumienie.
Kiedy dziecko usłyszy, że jego problem nie jest problemem, że inni mają gorzej, albo że przesadza i to nie jest powód, żeby aż tak reagować, poczuje, że nie ma w rodzicu oparcia i będzie szukać innych możliwości poradzenia sobie z trudnością, niekoniecznie tych właściwych i bezpiecznych. Jeśli rodzic czuje, że trudności dziecka go przerastają, albo że nie ma na tyle zasobów, by je wesprzeć, warto zaproponować wsparcie specjalistyczne, by nie pozostawić go bez pomocy.
Mieszkańcy ocenią komunikację miejską w Gorlicach. Rusz
Więcej przystanków na ŁOKIETKA ! W Austrii autobusy jeżdżą nie pod takie góreczki i dają radę. Można puścić je odwrotnie przez Pocieszkę w dół i zrobić więcej przystanków. Koniecznie przy Działkach !!!
Łookietek
10:12, 2026-05-21
Areszt dla 25-latka z Gorlic. Śledczy zabezpieczyli nar
A na Komendzie kiedy będzie porządek ? Wszyscy wiedzą o CIOCI i jej mężu i nic nie robicie u siebie. Nikt wam już nie wierzy.
Wojna i pokój
09:57, 2026-05-21
Rewitalizacja 3 Maja w Gorlicach. Kiedy ruszą prace w c
Jak komus sie mowi ze Gorlice leza przy drodze Krajowej lub drogach Wojewodzkich, to ludzie robia sobie w oczy kpiny i pytaja sie, czy w ogole widzialem te drogi? i bym sie nie osmieszal ! Bo na tych drogach to ciezko zawrocic nawet rowerem.
Gorliczan,
07:17, 2026-05-21
Walczymy o defibrylatory! Zagłosuj na swoją gminę
NIECH MI KTOŚ POWIE ILE JEST JUŻ TYCH defibrylatorów W CAŁYM POWIECIE ,GMINACH GORLICKICH I ILE RAZY ZOSTAŁ CHODZI JEDEN UŻYTY ?
SZYM
06:58, 2026-05-21
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gorlice24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz