Zamknij
REKLAMA

Pisze książki o gorlickich ulicach. Rozmawiamy z Urszulą Karasińską.

09:02, 22.04.2022 | PB
Skomentuj Fot. Piotr Boczoń / Gorlice24
REKLAMA

Urszula Karasińska jest autorką serii książek "Gorlickie ulice - tak je pamiętamy!". Spisuje w nich niezwykłe wspomnienia wielu osób dotyczące poszczególnych ulic naszego miasta.

Urszula Karasińska, wieloletnia bibliotekarka, dziś już na emeryturze. Zamiast odpoczywać w wolnym czasie postanowiła stworzyć serię książek, w których spisuje wspomnienia Gorliczan dotyczące ulic przy których mieszkali. Dotychczas ukazały się dwa wydania, opisujące ulicę Stróżowską i Jagiełły. Jaka będzie kolejna? Skąd w ogóle pomysł i co konkretnie można znaleźć w książkach? O to i inne rzeczy postanowiliśmy zapytać autorkę.

 - Wczoraj odbyło się spotkanie autorskie z Panią w Miejskiej Bibliotece Publicznej. Obecni goście dowiedzieli się skąd i dlaczego powstały książki. Czy możemy przybliżyć co nieco również naszym czytelnikom? Skąd w ogóle taki pomysł, by opisywać ulice w książkach?

- Oczywiście. To wszystko wzięło się z przypadku. A dokładniej, od "Świadków lokalnej historii", czyli serii wywiadów publikowanych na stronie Miejskiej Biblioteki Publicznej w Gorlicach. To projekt, w którym mieszkańcy dzielą się swoimi wspomnieniami dotyczącymi Gorlic. W trakcie rozmów widziałam i słyszałam, jak niektórzy mówili z miłością o swojej ulicy. Wtedy pomyślałam, że trzeba z tym coś zrobić.

W czwartek 21 kwietnia odbyło się spotkanie autorskie w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Gorlicach.

- I powstała pierwsza książka. O ulicy Stróżowskiej. Dlaczego akurat ta ulica?

- Przede wszystkim to moja ulica. Tu mieszkała moja rodzina i na niej się wychowałam. Sama mam stąd wiele wspomnień i zarazem znam wiele osób, które mogły opowiedzieć swoje historie. Tak więc wybór pierwszej ulicy do opisania mógł być tylko jeden, ulica Stróżowska. Wybór na drugą książkę też był dla mnie dość oczywisty. To ulica przy której mieściło się Towarzystwo Gimnastyczne "Sokół", którego siedziba została niedawno odrestaurowana. Przy tej okazji również odbyła się premiera tego wydania. 

- Wydanie książki nie jest łatwym kawałkiem chleba. Zwłaszcza, kiedy jej tematyka nie jest komercyjna.

- Zgadza się. To książki historyczne, na ich wydanie zdecydował się Urząd Miejski w Gorlicach. Z pomysłem tej serii trafiłam do Marcina Gugulskiego z Wydziału Promocji, spodobał mu się temat i dalej już się potoczyło. Stąd też książki można nabyć w Pawilonie Historii Miasta Gorlice. Sama też oczywiście nie poradziłabym sobie z przygotowaniem wszystkiego. W powstaniu książek bierze udział wiele osób. Redaktorem został Łukasz Klesyk, a składem zajął się Teodor Włosek. Za zdjęcia i projekt okładki z kolei odpowiada mój brat, Jacek Boczoń. Książki też nie powstałyby bez opowieści mieszkańców miasta.

- No właśnie. Te książki to ogromna ilość wywiadów, rozmów i wspomnień. Jak to wszystko zebrać?

- Tak jak wspomniałam na początku rozmowy, zaczęłam od ulicy Stróżowskiej, gdzie sama mogłam sporo opowiedzieć. Bardzo pomogła mi wówczas również Anna Wygrzywalska ( za co bardzo jej dziękuję) oraz wielu innych mieszkańców, których znałam od lat młodości. Część osób poznałam przygotowując "Świadków lokalnej historii" i tak się potoczyło, od jednej do drugiej osoby. Teraz już osoby, które chcą się podzielić swoimi wspomnieniami same się do mnie zgłaszają. Zdarza się nawet, że otrzymuję autorskie wiersze o gorlickich ulicach. To mnie naprawdę bardzo motywuje i cieszy.

Książki są pełne niezwykłych wywiadów, historii i archiwalnych zdjęć. Fot. Piotr Boczoń/Gorlice24

- Może zdradzimy, co czytelnicy mogą znaleźć w tych książkach. Wspomnienia mieszkańców, fakty historyczne?'

- Cały cykl jest i będzie oparty o stare wspomnienia mieszkańców gorlickich ulic, ale również o moje. W książkach można odnaleźć bardzo ciekawe i zarazem zaskakujące historie, a także wyjątkowe archiwalne zdjęcia miasta. W tej poświęconej ulicy Stróżowskiej można przeczytać między innymi o Rosjanach wkraczających do miasta w 1945 roku od Stróżówki, którzy widząc Niemca z rękami podniesionymi do góry przed willą Święcha (duża szara kamienica przy schodkach stojąca do dziś, podczas wojny stanowiła siedzibę żandarmerii niemieckiej - dop. red.) po prostu go rozstrzelali. Czytając można poznać historię Samarytanek Sokolich, które pomagały w lazaretach, zobaczymy też zdjęcia kolumn niemieckich w centrum Gorlic. Ciekawostką z pewnością jest też historia związana ze znaną dziś firmą Knorr, opisująca wizytę w Gorlicach wozu reklamującego zupę tej firmy.

- Dwie książki za nami. Wiem, że trwają prace nad kolejną i jeszcze sporo w planach..

- Jeszcze w tym roku na pewno odbędzie się premiera książki o ulicy 3-go Maja. Będzie to najobszerniejsza z wszystkich do tej pory. Zebrałam tak dużo niezwykłych historii, że musiałam tą część serii podzielić na dwie. Tak więc czwarta z kolei obejmie ulice przylegające do gorlickiego deptaka. W planie na pewno mam również ulicę Wróblewskiego i Węgierską, z których już otrzymuję spisane wspomnienia.

- Te książki z pewnością będą kopalnią wiedzy historycznej dla przyszłych pokoleń. Gratuluję i będziemy czekać na kolejne wydania! Dziękuję bardzo za rozmowę!

Poniżej fotorelacja ze spotkania autorskiego z Urszulą Karasińską oraz wystawy związanej z Towarzystwem Gimnastycznym "Sokół".

[FOTORELACJA]1630[/FOTORELACJA]

 

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (5)

AndrzejjjAndrzejjj

2 2

Kojarzę Panią z biblioteki naukowo-techniczej w Gliniku oraz z dawnego sklepu z częściami elektronicznymi z ulicy Stróżowskiej. Często w tych miejscach bywałem. Swoją drogą brakuje takiego sklepu w Gorlicach z elektroniką jaki był na Stróżowskiej. 17:56, 22.04.2022

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

frankkarafrankkara

1 2

Niestety , emerytura , sklepu nie miałem komu przekazać . Faktem jest , że nie tylko na typowym handlu się skupiałem. Fortuny się nie dorobiłem , ważne że byłem potrzebny. 21:19, 22.04.2022


UżytkownikUżytkownik

Naruszono regulamin portalu lub zgłoszono nadużycie. Komentarz został zablokowany przez administratora portalu.


DrzentelmenDrzentelmen

8 0

''Hwdp''jestes poprostu prymitywnym hamem i idiota, jesli znajdziesz czas wskocz na mala chwile do psyhoanalityka, lub z mety do dobrego psyhiatry. 20:30, 24.04.2022


jaja

5 1

Super pomysł duzo siły w pisaniu kolejnych bo to fajna sprawa dla potomnych.sama pamiętam Pania, Mame i zawsze eleganckiego Tate :) 10:20, 25.04.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
0%