Wiadomości z regionu

Zamknij
Zobacz!

Mija 68 lat od śmierci ks. Bronisława Świeykowskiego. Burmistrza Gorlic z czasów I wojny światowej

. 11:37, 26.01.2024 Aktualizacja: 08:53, 21.10.2025
3 Mija 68 lat od śmierci ks. Bronisława Świeykowskiego. Burmistrza Gorlic z I wojny fot. UM Gorlice

W sobotę (27 stycznia) przypada 68. rocznica śmierci ks. Bronisława Świeykowskiego – bohaterskiego burmistrza Gorlic z czasów I wojny światowej. Z tej okazji dziś (26 stycznia) o godz. 8 w Bazylice Mniejszej pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Gorlicach, odprawiona została Msza Święta za bohaterskiego księdza z intencji Władz Miasta.

Po nabożeństwie, złożone zostały znicze oraz kwiaty przy grobie ks. Bronisława Świeykowskiego, który pochowany został w krypcie kaplicy Miłkowskich na Cmentarzu Parafialnym.

Ks. Bronisław Świeykowski urodził się 14 kwietnia 1865 roku w Uhercach. Początkowo miał zostać prawnikiem, lecz pierwszy rok studiów zniechęcił go do kontynuacji nauki. Wstąpił do wojska. Tam uległ wypadkowi co jednocześnie przekreśliło jego karierę w kawalerii. W 1885 roku wstąpił do Seminarium Duchownego w Przemyślu, gdzie 4 sierpnia 1889 roku przyjął święcenia kapłańskie.

Dalsze nauki pobierał w Insbrucku i Rzymie, a podczas studiów teologicznych odbył także pielgrzymkę do Ziemi Świętej.W 1895 roku został skierowany do pracy w Gorlicach. Od początku swej działalności skupił się na pomocy ubogim i potrzebującym. Sprawował opiekę nad Towarzystwem Dam Miłosierdzia, a także Założył Towarzystwo Panien Ekonomek.

Był także dyrektorem i katechetą w żeńskiej szkole. Kiedy wybuchła I wojna światowa, Rada Miasta Gorlice powierzyła mu zarząd spraw miejskich i opiekę nad ludnością. Zostaje mianowany komisarycznym burmistrzem, a poprzednie władze uciekają, szukając bezpiecznego schronienia. Jako mąż opatrznościowy miasta, sprawuje opiekę nad mieszkańcami podczas tragicznych w skutkach „dni grozy”, gdzie przygnębienie i strach powodowane ciągłym niszczeniem miasta, potęgował straszliwy głód i wybuchające raz po raz epidemie.

Stawał w obronie tych, którym rabowano resztki dobrobytu, a nawet tych posądzonych o szpiegostwo. Wielokrotnie ratował ludzkie życie, nie zważając na zagrożenie i konsekwencje. Osobiście dbał o dostawy żywności dla pogrążonego w głodzie i zgliszczach miasta. W natłoku obowiązków, nie zapomniał o posłudze kapłańskiej. Nie odmawiał także pomocy duchowej żołnierzom rosyjskim. W przeddzień świąt Wielkiej Nocy udziela im sakramentu pokuty. Dla niektórych była to ostatnia spowiedź przed tragicznymi wydarzeniami nocy z 1 na 2 maja 1915 roku, podczas której ks. Świeykowski również cudem uniknął śmierci. Na jego dom spadły cztery pociski, a on sam przywalony został drzwiami i odłamkami walącego się budynku.

Po zakończeniu wojny odbudowuje miasto i dba o jego zabytki. Dostaje także liczne gratulacje za swą odwagę i godną naśladowania postawę. Zostaje również niesłusznie oskarżony o zdradę i przeciwdziałanie Austrii, a następnie uniewinniony. Nie przyjmuje otrzymanego za zasługi odznaczenia od austriackiego cesarza - Orderu Franciszka Józefa. W 1920 roku, kiedy Polsce groziło wielkie niebezpieczeństwo utraty niepodległości werbuje ochotników do Wojska Polskiego. 11 listopada 1929 roku odznaczony zostaje kolejnym medalem: Orderem Polonia Restituta, którego przyjęcia również odmawia. Prócz działalności dobroczynnej i politycznej znany był także z umiłowania do przyrody.

Jego kolekcja motyli i owadów cieszyła się popularnością w całym kraju, a nawet za granicą. Wspominany jest jako wysoki, szczuły mężczyzna w kapeluszu, spacerujący po mieście ze swoją małpką lub papugą. Jako „burmistrz zgliszcz” nigdy za swoje czyny nie szukał poklasku, a w testamencie zażyczył sobie skromnego pochówku, bez przemów. Zmarł w wieku 91 lat, po długiej i ciężkiej chorobie 27 stycznia 1956 roku. Jego grób znajduje się na cmentarzu parafialnym w Gorlicach w bocznej krypcie Kaplicy Miłkowskich.

Ksiądz Bronisław Świeykowski jest autorem pamiętnika „Z dni grozy w Gorlicach”. Odznaczony godnością szambelana papieskiego oraz tytułem Honorowego Obywatela Miasta Gorlice. Pamięć o nim jako burmistrzu, duchownym, pedagogu, przyrodniku, publicyście oraz społeczniku jest wciąż żywa wśród mieszkańców. Jego imię nosi główna sala wystawowa Galerii Sztuki „Dwór Karwacjanów” oraz jedna z gorlickich ulic, a pomnik zdobi hol miejskiego Ratusza.

Źródło info: UM Gorlice

(.)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (3)

TT

2 0

Jak trwoga to do Boga, mówi stare polskie przysłowie; jak kule świszczą koło głowy to do proboszcza i w nogi. A czy inaczej byłoby dzisiaj, gdyby np. zaczęła się kolejna operacja specjalna pod Suwałkami i Białowieżą?

09:48, 27.01.2024
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Tytus de ZooTytus de Zoo

0 0

Jako naukowiec choć amator, ksiądz należał do Berlińskiego Towarzystwa Entomologicznego i publikował w prasie fachowej, a jego kolekcja liczyła ponoć 8600 motyli i 15 000 tysięcy owadów. Kupił też dla społeczności gorlickiej pierwsze w mieście radio.

09:56, 27.01.2024
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

JaJa

0 0

Jego imieniem nazwano chyba najkrótszą uliczkę. Za jego poświęcenie i walkę o mieszkańców gdy władze uciekły jak szczury powinni nazwać jego imieniem główną ulicę albo szkołę nr 5 zamiast im. Twardowskiego. Co Twardowski ma do Gorlic?

07:53, 28.01.2024
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gorlice24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%