W sobotę (27 stycznia) przypada 68. rocznica śmierci ks. Bronisława Świeykowskiego – bohaterskiego burmistrza Gorlic z czasów I wojny światowej. Z tej okazji dziś (26 stycznia) o godz. 8 w Bazylice Mniejszej pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Gorlicach, odprawiona została Msza Święta za bohaterskiego księdza z intencji Władz Miasta.
Po nabożeństwie, złożone zostały znicze oraz kwiaty przy grobie ks. Bronisława Świeykowskiego, który pochowany został w krypcie kaplicy Miłkowskich na Cmentarzu Parafialnym.
Ks. Bronisław Świeykowski urodził się 14 kwietnia 1865 roku w Uhercach. Początkowo miał zostać prawnikiem, lecz pierwszy rok studiów zniechęcił go do kontynuacji nauki. Wstąpił do wojska. Tam uległ wypadkowi co jednocześnie przekreśliło jego karierę w kawalerii. W 1885 roku wstąpił do Seminarium Duchownego w Przemyślu, gdzie 4 sierpnia 1889 roku przyjął święcenia kapłańskie.
Dalsze nauki pobierał w Insbrucku i Rzymie, a podczas studiów teologicznych odbył także pielgrzymkę do Ziemi Świętej.W 1895 roku został skierowany do pracy w Gorlicach. Od początku swej działalności skupił się na pomocy ubogim i potrzebującym. Sprawował opiekę nad Towarzystwem Dam Miłosierdzia, a także Założył Towarzystwo Panien Ekonomek.
Był także dyrektorem i katechetą w żeńskiej szkole. Kiedy wybuchła I wojna światowa, Rada Miasta Gorlice powierzyła mu zarząd spraw miejskich i opiekę nad ludnością. Zostaje mianowany komisarycznym burmistrzem, a poprzednie władze uciekają, szukając bezpiecznego schronienia. Jako mąż opatrznościowy miasta, sprawuje opiekę nad mieszkańcami podczas tragicznych w skutkach „dni grozy”, gdzie przygnębienie i strach powodowane ciągłym niszczeniem miasta, potęgował straszliwy głód i wybuchające raz po raz epidemie.
Stawał w obronie tych, którym rabowano resztki dobrobytu, a nawet tych posądzonych o szpiegostwo. Wielokrotnie ratował ludzkie życie, nie zważając na zagrożenie i konsekwencje. Osobiście dbał o dostawy żywności dla pogrążonego w głodzie i zgliszczach miasta. W natłoku obowiązków, nie zapomniał o posłudze kapłańskiej. Nie odmawiał także pomocy duchowej żołnierzom rosyjskim. W przeddzień świąt Wielkiej Nocy udziela im sakramentu pokuty. Dla niektórych była to ostatnia spowiedź przed tragicznymi wydarzeniami nocy z 1 na 2 maja 1915 roku, podczas której ks. Świeykowski również cudem uniknął śmierci. Na jego dom spadły cztery pociski, a on sam przywalony został drzwiami i odłamkami walącego się budynku.
Po zakończeniu wojny odbudowuje miasto i dba o jego zabytki. Dostaje także liczne gratulacje za swą odwagę i godną naśladowania postawę. Zostaje również niesłusznie oskarżony o zdradę i przeciwdziałanie Austrii, a następnie uniewinniony. Nie przyjmuje otrzymanego za zasługi odznaczenia od austriackiego cesarza - Orderu Franciszka Józefa. W 1920 roku, kiedy Polsce groziło wielkie niebezpieczeństwo utraty niepodległości werbuje ochotników do Wojska Polskiego. 11 listopada 1929 roku odznaczony zostaje kolejnym medalem: Orderem Polonia Restituta, którego przyjęcia również odmawia. Prócz działalności dobroczynnej i politycznej znany był także z umiłowania do przyrody.
Jego kolekcja motyli i owadów cieszyła się popularnością w całym kraju, a nawet za granicą. Wspominany jest jako wysoki, szczuły mężczyzna w kapeluszu, spacerujący po mieście ze swoją małpką lub papugą. Jako „burmistrz zgliszcz” nigdy za swoje czyny nie szukał poklasku, a w testamencie zażyczył sobie skromnego pochówku, bez przemów. Zmarł w wieku 91 lat, po długiej i ciężkiej chorobie 27 stycznia 1956 roku. Jego grób znajduje się na cmentarzu parafialnym w Gorlicach w bocznej krypcie Kaplicy Miłkowskich.
Ksiądz Bronisław Świeykowski jest autorem pamiętnika „Z dni grozy w Gorlicach”. Odznaczony godnością szambelana papieskiego oraz tytułem Honorowego Obywatela Miasta Gorlice. Pamięć o nim jako burmistrzu, duchownym, pedagogu, przyrodniku, publicyście oraz społeczniku jest wciąż żywa wśród mieszkańców. Jego imię nosi główna sala wystawowa Galerii Sztuki „Dwór Karwacjanów” oraz jedna z gorlickich ulic, a pomnik zdobi hol miejskiego Ratusza.
Źródło info: UM Gorlice
Miejcie oczy dookoła głowy. Google Street View wraca do
Ja w Gorlicach juz widze tych Turystow i Inwestorow, a dopiero wypilem dwa Wina.
Jak tu prawie kazdy.
12:40, 2026-05-21
Miejcie oczy dookoła głowy. Google Street View wraca do
*%#)!& naród kocha inwigilację,i lubi donosić😁✍️✍️✍️ sam na siebie.
yyyy
12:40, 2026-05-21
Miejcie oczy dookoła głowy. Google Street View wraca do
Masło maślane xD
Iks de
12:40, 2026-05-21
Miejcie oczy dookoła głowy. Google Street View wraca do
Dobry artykuł. Dowiedziałem się wszystkiego, to jest kompleksowa informacja. Jeśli nie kopiowany to gratuluję autorowi.
TH
12:16, 2026-05-21
2 0
Jak trwoga to do Boga, mówi stare polskie przysłowie; jak kule świszczą koło głowy to do proboszcza i w nogi. A czy inaczej byłoby dzisiaj, gdyby np. zaczęła się kolejna operacja specjalna pod Suwałkami i Białowieżą?
0 0
Jako naukowiec choć amator, ksiądz należał do Berlińskiego Towarzystwa Entomologicznego i publikował w prasie fachowej, a jego kolekcja liczyła ponoć 8600 motyli i 15 000 tysięcy owadów. Kupił też dla społeczności gorlickiej pierwsze w mieście radio.
0 0
Jego imieniem nazwano chyba najkrótszą uliczkę. Za jego poświęcenie i walkę o mieszkańców gdy władze uciekły jak szczury powinni nazwać jego imieniem główną ulicę albo szkołę nr 5 zamiast im. Twardowskiego. Co Twardowski ma do Gorlic?
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gorlice24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz