Kultura

Zamknij
Zobacz!

Zielone Wzgórze ożyło w Gorlicach! Ten spektakl przeszedł najśmielsze oczekiwania [FOTO/WIDEO]

Barbara Ćmiech Barbara Ćmiech 19:50, 15.11.2025 Aktualizacja: 09:42, 16.11.2025
Skomentuj Zielone Wzgórze ożyło w Gorlicach! Ten spektakl przeszedł najśmielsze oczekiwania fot. Barbara Ćmiech / Gorlice24

Premiera spektaklu „Ania z Zielonego Wzgórza” w wykonaniu Grupy Teatralnej „Otwarte Drzwi” już za nami – i bez wahania można powiedzieć, że był to jeden z najbardziej poruszających i dopracowanych teatralnych wieczorów tej jesieni. Publiczność nagrodziła artystów owacjami na stojąco, a w roli Ani absolutnie zachwyciła młoda gorliczanka, Maja Miś.

Spektakl wyreżyserowany przez Tomasza Tajaka okazał się wydarzeniem, które na długo pozostanie w pamięci widzów. Trzy listopadowe terminy wyprzedały się błyskawicznie, a po premierze jest już jasne, dlaczego – przedstawienie zachwyciło nie tylko wiernych fanów prozy Lucy Maud Montgomery, lecz także tych, którzy dopiero odkrywali historię rudowłosej marzycielki.

Już podczas prób było widać, że zespół włożył w ten spektakl ogrom pracy, ale dopiero na scenie energia, emocje i sceniczna prawda wybrzmiały w pełni. Szesnastoletnia Maja Miś zbudowała Anię pełną blasku, wrażliwości i bezkompromisowej odwagi – taką, którą widzowie pokochali od pierwszej sceny. Wzruszenie, humor, żywiołowość, dziecięca ciekawość i dorastanie – wszystko to złożyło się na kreację prawdziwie dojrzałą.

W rozmowie tuż przed premierą Maja podkreślała, że rola Ani była jej marzeniem od dzieciństwa. Na scenie było to widać – i czuć. Każde słowo, każdy gest brzmiał jak zapisany w niej na długo przed tym, jak otrzymała scenariusz. Zwłaszcza sceny z Mateuszem i Gilbertem – przepełnione emocjami, wymagające ogromnej koncentracji i wrażliwości – zostały zagrane z taką intensywnością, że wśród publiczności nie brakowało łez.

Wielkie brawa należą się również całemu zespołowi Grupy Teatralnej „Otwarte Drzwi”. Aktorzy – zarówno ci doświadczeni, jak i debiutanci – stworzyli pełen ciepła świat Avonlea. Publiczność dała się wciągnąć w opowieść od pierwszych minut.

Maja Miś przyznała, że praca nad spektaklem była dla niej ważną lekcją – cierpliwości, pokory i odwagi. To doświadczenie wyraźnie ją ukształtowało, a scena stała się dla niej miejscem, gdzie może oddychać pełną piersią. Jej ruda fryzura, decyzja podjęta specjalnie dla roli, stała się dodatkowym symbolem przemiany – tej artystycznej i tej całkiem osobistej.

„Ania z Zielonego Wzgórza” w gorlickim wydaniu to spektakl, który nie tylko bawi i wzrusza, ale i inspiruje. Przypomina, że marzenia mają moc zmieniania życia.

To przedstawienie nie tylko spełniło oczekiwania widzów. Ono je przerosło. I jeśli kiedykolwiek na Zielonym Wzgórzu miał narodzić się teatr pełen serca – to stało się właśnie tutaj, w Gorlicach.

::photoreport{"type":"check-for-article","item":"6732"}

::addons{"type":"facebook-encouragement"}

::news{"type":"see-also","item":"38759"}

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarz (1)

RenaRena

0 0

Wszyscy artyści grający swoje role, przeszli samych siebie, natomiast Ania (nie Andzia)😉rozbawiła i rozkochała w sobie całą publiczność.
Nie wspomnę już o sąsiadce Małgorzacie😂 Należy docenić i życzyć więcej takich wyśmienitych wystąpień i scenariuszy.
Gratuluję Panu Tomaszowi Tajakowi i całemu zespołowi.

16:06, 16.11.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gorlice24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%