GKS Glinik Gorlice zremisował 1:1 z Orłem Ryczów w swoim ostatnim domowym meczu sezonu IV Ligi Małopolskiej. Spotkanie dostarczyło kibicom ogromnych emocji, a wyrównująca bramka padła dopiero w doliczonym czasie gry. Choć gospodarze przez większość meczu byli stroną dominującą, długo nie potrafili znaleźć sposobu na pokonanie defensywy rywali.
Od pierwszego gwizdka podopieczni Łukasza Krzysztonia narzucili swoje warunki gry. Gorliczanie częściej utrzymywali się przy piłce, stwarzali sobie sytuacje podbramkowe i regularnie gościli w polu karnym Orła. Brakowało jednak najważniejszego – skutecznego wykończenia akcji. Mimo przewagi gospodarzy wynik przez długi czas pozostawał bezbramkowy.
Przełom nastąpił w 77. minucie, ale niestety dla miejscowych kibiców na korzyść gości. Orzeł Ryczów wykorzystał nieudane rozegranie od własnej bramki. Po błędzie i niecelnym podaniu bramkarza Glinika, Krawczyka, piłkę przejęli rywale, a akcję skutecznym strzałem zakończył Marek Mizia, dając swojej drużynie prowadzenie 1:0.
Stracona bramka nie załamała jednak gospodarzy. Glinik jeszcze mocniej ruszył do ataku, a sytuację ułatwiła czerwona kartka dla zawodnika Orła Ryczów. Grający w osłabieniu goście bronili się coraz głębiej, a gospodarze szukali wyrównania do ostatnich sekund.
Kulminacja emocji nastąpiła już w doliczonym czasie gry. Przy stałym fragmencie gry w pole karne rywali powędrował także bramkarz Glinika, dzięki czemu gospodarze uzyskali dodatkową przewagę liczebną. W zamieszaniu podbramkowym najlepiej odnalazł się Makar Mikhnenko, który po raz kolejny potwierdził, że jest bardzo groźny przy stałych fragmentach gry. Ukraiński stoper Glinika wykorzystał swoją aktywność w polu karnym i skierował piłkę do siatki, doprowadzając do remisu 1:1.
Remis oznacza, że Glinik zakończył sezon przed własną publicznością zdobyczą punktową, choć po przebiegu spotkania gospodarze mogą czuć niedosyt. Z kolei dla Orła Ryczów strata dwóch punktów może okazać się bardzo kosztowna w kontekście walki o awans do III ligi, ponieważ ryczowianie znacząco skomplikowali swoją sytuację w ligowej czołówce.
Na uwagę zasługują także kibice Glinika, którzy licznie pojawili się na stadionie i przez pełne 90 minut głośno wspierali swoją drużynę. To właśnie ich doping niósł gospodarzy do samego końca, a wyrównująca bramka w doliczonym czasie gry była nagrodą za walkę zespołu do ostatniego gwizdka.
::photoreport{"type":"check-for-article","item":"7730"}

::addons{"type":"facebook-encouragement"}
Ogromny sukces Maratonu Gorlice. Dwoje zawodników w TOP
To nie jest lista top 10 w Polsce. Jest dużo zawodników z tego rocznika, którzy mają dużo lepsze rekordy życiowe. Proszę sprawdzać dokładnie statystyki na listach PZLA.
Maciej
23:06, 2026-06-06
Już w niedzielę Festyn "u Jadwigi". Na scenie wystąpi K
Kielbasy Parafialne i inne jedzenie bedzie zdrowe i nadajace sie do spozycia??
Monika.
22:09, 2026-06-06
Już w niedzielę Festyn "u Jadwigi". Na scenie wystąpi K
A beda ciasta parfialne i kielbaski wedzone i kto *%#)!&
Monika.
22:07, 2026-06-06
Już w niedzielę Festyn "u Jadwigi". Na scenie wystąpi K
w tej Parafii nawet jak beda dwie Osoby, to Potral tez napisze ze byli Tlumy.
Ona.
21:56, 2026-06-06
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gorlice24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz