W marcu br. pracownicy i pracowniczki firmy sprzątającej gorlicki szpital podjęli strajk. Był on odpowiedzią na notoryczne łamanie ich praw pracowniczych oraz brak odpowiednich warunków pracy. Po interwencji posłanka Gosek-Popiołek, PIP przeprowadził kontrolę, która jednak nie przyniosła satysfakcjonujących rozstrzygnięć. Dlatego posłanka złożyła zażalenie na PIP do Głównego Inspektoratu Pracy.
::addons{"type":"we-were-first"}
::news{"type":"see-also","item":"9379"}
Podwykonawcy w Szpitalu Specjalistycznym im. Henryka Klimontowicza w Gorlicach zatrudniają pracowników do zadań takich jak sprzątanie szpitala czy usługi pomocnicze przy pacjencie w oparciu o umowy cywilnoprawne. Osoby zatrudnione przez nich, zgłaszały nieadekwatność tego rodzaju umów, łamanie kodeksu pracy w zakresie wyliczania przerw, rozliczania nadgodzin i w przepisach dotyczących prawa do urlopu.
Dzięki kontroli przeprowadzonej na wniosek posłanki przez Okręgowy Inspektorat Pracy w Krakowie ustalono, że:
Dodatkowo na koniec stwierdzono że „Zleceniobiorcy w procesie pracy współpracują z pracownikami zatrudnionymi w ramach stosunku pracy i wykonują te same czynności i obowiązki, ten sam rodzaj pracy. Dodatkowo należy podkreślić że zleceniobiorcy, z którymi w toku kontroli zawarto umowy o pracę wykonują tą samą pracę co poprzednio, na tych samych oddziałach co poprzednio.” W toku samej kontroli pracodawca zmienił 11 umów cywilno-prawnych na umowy o pracę. Jednak w stosunku do pozostałych umów inspekcja wystosowała jedynie zalecenie do zmiany tych umów w umowy o pracę. Inspektor nie wniósł powództwa do sądu o uznanie stosunku pracy.
W związku z tym posłanka Gosek-Popiołek wystosowała pismo do Głównego Inspektoratu Pracy, w którym pyta o to, dlaczego krakowski PIP nie wystosował powództwa o ustalenie stosunku pracy wobec pozostałych 31 pracowników. „Sama kontrola jasno wskazała dowody na to, że mamy do czynienia ze stosunkiem pracy. Inspektor twierdzi, że znaczenie ma tu wola zleceniobiorcy co do tego, na jakiej umowie chce pracować. Nie jest to zgodne z prawdą, ponieważ odpowiednią umowę wskazuje kodeks pracy. Natomiast zadaniem inspekcji pracy jest egzekwować jego zapisy.” - pisze posłanka.
Gosek-Popiołek pyta również o to, czy w związku z zastrzeżeniami do wyników kontroli, inspekcja pracy przeprowadzi ją ponownie. 30 lipca Katarzyna Łażewska-Hrycko - Główna Inspektor Pracy przesłała pismo, w którym poinformowała, że zwróciła się do Okręgowego Inspektora Pracy w Krakowie z prośbą o pilne przekazanie pełnej dokumentacji z kontroli prowadzonych w ww. podmiocie. Zapewniła również, że po analizie przekazanych dokumentów niezwłocznie poinformuje o dokonanych ustaleniach i podjętych działaniach.
gość 14:01, 13.08.2021
takie kontrole powinny być przeprowadzone we wszystkich firmach sprzątających i ochroniarskich z naciskiem na kontrolę czasu pracy i warunków tejże pracy i płacy ludzi chorych z grupami inwalidzkimi.bo ochroniarz licencją i grupą to trochę nie pasuje,trochę sie gryzie a jest to praktyka stosowana powszechnie.
robol15:55, 13.08.2021
ochroniarz kwalifikowany zdrowy
nie ma takich na terenie GORLIC wszyscy schorowani
z grupami minimum umiarkowanymi oraz specjalnymi
czyli psychiczni liczy się tylko grupa
A czy to ważne...13:46, 14.08.2021
Błąd- nie w Gorlicach, a w całej Polsce tak to działa. Przez jakieś 6 lat pracowałem jako kwalifikowany pracownik ochrony fizycznej (z licencja II stopnia i świadectwem osoby dopuszczonej do pełnienia obowiązków z bronią- potem z wpisem kwalifikowany pracownik ochrony). I sytuacja była bardzo prosta- ja udawałem że mi zależy i coś robię, kierownictwo udawało że ich to obchodzi i że mi płacą. Tak naprawdę w trakcie roboty pisałem zarówno sobie jak i innym prace zaliczeniowe, tudzież zajmowałem się inną robotą zdalną. I tak naprawdę nie byłem sam- większość ludzi z którymi robiłem w miejscu i godzinach pracy robiła dodatkowe fuchy (np. kupowanie i sprzedawanie samochodów, organizowanie ochrony na imprezy masowe, nauka na egzaminy np. na uprawnienia elektryka itp.). To jak działają te firmy ochroniarskie w większości? Są tylko po to by ubezpieczyciel mógł ubezpieczyć dane przedsiębiorstwo (często ubezpieczyciel żądał by zatrudnić ochronę, by móc ubezpieczyć na daną sumę). Oczywiście zdarzało się także że Policja miała takie żądania (obiekty podlegające obowiązkowej ochronie). Ale nikt nie zwracał uwagi ani kogo się zatrudnia (drobne wyjątki- licencja, niekaralność), ile płaci się pracownikom, ani w jakich warunkach pracują. Zatem, jeśli ktoś myśli że wynajmie sobie ochronę i może czuć się bezpiecznie- nic bardziej mylnego...
Użytkownik21:47, 13.08.2021
Naruszono regulamin portalu lub zgłoszono nadużycie. Komentarz został zablokowany przez administratora portalu.
adam116:22, 14.08.2021
Problem polega na tym, że szpital zatrudnia firmy zewnętrzne, a nie bezpośrednio pracowników do wykonywania określonych prac. Może jest to taniej i wygodniej dla szpitala, ale gorzej dla pacjentów i pracowników tych firm.
Odnośnie pracowników ochrony to całkowicie wszystko stoi na głowie. Zatrudnia się osoby niepełnosprawne, całkowicie lub częściowo niezdolne do pracy, do czynności, które wymagają dużej sprawności fizycznej.
robol21:06, 14.08.2021
najtansza oferta wygrywa przetarg i mamy co mamy
Stary pracownik11:11, 16.08.2021
Troszkę odbiegnę od tematu ale PIP powinien przypatrzeć się jeszcze kużni i tym co sie tam dzieje- czytaj kolejny wypadek i co do niego doprowadziło.
Lulek22:56, 16.08.2021
W ochronie najlepiej wlasnie sprawdzaja odoby z II grupa niepelnosprawnosci - bo najlepiej obchodza sie z bronia, nie sa w stanie jej uzyc - a do jej uzycia potrzebuja drugiej osoby. Nasz kraj w tej dziedzinie jest chyba ewenementem w swiecie.
Kaona21:39, 17.08.2021
Zatrudnienie zewnętrznej firmy,to jedno!Sęk w tym ,że personel cały ten: miał mieć płacone wyższe stawki odnośnie oddziału covidowego.Większość przeniosła się na ten oddział,bo niby ryzyko duże i stawka większa Ale skoro nie ma pacjentów ,to jak pracodawca może płacić taką stawkę???? I tu zaczął się problem....😒
Kozak01:08, 18.08.2021
Ryba śmierdzi od głowy. GIP nie poprze pracownika, poprze pracodawcę.
Czy pacjent na tym ucierpi ?
Prosty przykład !
Pacjent za oglądanie telewizji w gorlickim szpitalu musi zapłacić 15 zł. za dobę.Kto podpisał umowę z Opolską firmą.
Dyrektor gorlickiego szpitala.
Pacjent w gorlickim szpitalu musi przynieść ze sobą lekarstwa.
To swoisty cyrk.
Szpital ma leki, ale dla wybranych.
Kto ponosi za taki stan rzeczy odpowiedzialność ?
Dyrektor gorlickiego szpitala.
Amen !
Perełka06:44, 24.08.2021
Brawo.
Fokus19:59, 29.08.2021
A gdzie była nasza dzielna Pani poseł z PiSu??? Zapomniałem, że to z ich rozdania rządzą szpitalem więc patologii nie ma !!!!!!
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gorlice24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz