Zamknij

Rząd PiS przeprowadził rewolucje. Na drogach jednak nadal niebezpiecznie

20:24, 10.02.2024 Źródło: Autokult.pl / Przygotował Dawid Tłuchowski
Skomentuj Fot. Freepik Fot. Freepik

Spodziewano się poprawy, jednak bezpieczeństwo na polskich drogach stoi pod znakiem zapytania. Eksperci proponują rewolucyjne zmiany w celu walki z niepokojącym trendem.

Rok 2022 przyniósł Polsce zdecydowanie dobry wynik w dziedzinie bezpieczeństwa drogowego. Liczba wypadków i ofiar śmiertelnych wówczas gwałtownie spadła, a nasz kraj zaskoczył pozytywnie, przewyższając Włochy czy Belgię pod względem liczby zgonów na milion mieszkańców. Oczekiwania na kontynuację tej tendencji w 2023 roku okazały się jednak niewłaściwe.

Wstępne dane Polskiego Obserwatorium Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego na rok 2023 pokazują, że liczby wypadków (21 145) oraz ofiar śmiertelnych (1892) były niemal identyczne jak w 2022 roku. Choć statystyki wciąż są relatywnie dobre w porównaniu z poprzednimi latami, zatrzymanie spadkowej tendencji budzi obawy.

2022 był bardziej rewolucyjny

Wprowadzone zmiany w przepisach drogowych mogą być jednym z kluczowych czynników wpływających na ten stan rzeczy. W styczniu 2022 roku w życie weszły nowe, surowsze mandaty, podnoszące maksymalną karę z 500 zł na 2500 zł.

We wrześniu tego samego roku dodatkowo wprowadzono zasadę podwajania mandatu za recydywę oraz zaostrzony taryfikator punktów karnych.

Powodem wypadków usuwanie punktów karnych

Kluczowym momentem było również przywrócenie kursów redukujących punkty karne we wrześniu 2023 roku, miesiąc przed wyborami parlamentarnymi. Zgodnie z danymi, to w tym okresie zaczęła rosnąć liczba ofiar śmiertelnych wypadków.

Ekspert ds. bezpieczeństwa drogowego, Sylwester Pawłowski, zauważa, że mandaty i punkty karne były efektywnym "straszakiem" dla kierowców, zmuszając ich do przestrzegania przepisów. Jednak skuteczność kursów redukujących punkty karne jest kwestią dyskusyjną.

- Kursy redukujące punkty karne mogłyby być skuteczne, jeśli byłyby prowadzone w atrakcyjnej formie, przez profesjonalistów, dysponujących nowoczesną wiedzą i materiałami edukacyjnymi. Powinny one uświadamiać biorącym w nich udział kierowcom konsekwencje łamania przepisów, zbyt szybkiej jazdy, podpowiadać, jak jeździć, by nie narażać innych uczestników ruchu i najważniejsze - motywować do zmiany złych nawyków - zaznacza ekspert.

Nowe systemy lepszym rozwiązaniem?

Politycy powinni zatem podejść poważnie do zbadania bieżącej sytuacji na drogach. Zamiast podnosić wysokość mandatów, powinni skupić się na lepszym egzekwowaniu już istniejących przepisów, zwłaszcza poprzez automatyczny nadzór ruchu drogowego.

Fotoradary, urządzenia do karania za przejazd na czerwonym świetle czy pomiary średniej prędkości mogą wpłynąć na większą świadomość kierowców i zmotywować ich do bezpiecznej jazdy.

Podczas obrad Sejmu w dniu 7 lutego 2024 roku posłowie zapoznawali się z danymi o wypadkach drogowych w Polsce za rok 2022. Jednak, aby skutecznie zarządzać problemem, politycy powinni sięgnąć po najnowsze dane i skierować działania na poprawę długofalową bezpieczeństwa na polskich drogach.

(Źródło: Autokult.pl / Przygotował Dawid Tłuchowski)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarz(1)

A czy to ważne...A czy to ważne...

0 0

Cytat: "Ekspert ds. bezpieczeństwa drogowego, Sylwester Pawłowski, zauważa, że mandaty i punkty karne były efektywnym "straszakiem" dla kierowców, zmuszając ich do przestrzegania przepisów."
Tylko dla tych biednych. Ci naprawdę bogaci śmieję się z tego.
Cytat: "Jednak skuteczność kursów redukujących punkty karne jest kwestią dyskusyjną."
Bo one nie są skuteczne. One mają chronić przed zabraniem prawa jazdy.
Cytat: "Zamiast podnosić wysokość mandatów, powinni skupić się na lepszym egzekwowaniu już istniejących przepisów, zwłaszcza poprzez automatyczny nadzór ruchu drogowego."
Tyle że sprzęt jakiego używają służby często jest wadliwy (była masa reportaży na ten temat). Więcej patroli policji? Już teraz policja (jak i inne służby) narzekają na braki kadrowe (dzięki podwyższeniu wieku emerytalnemu dla służb wprowadzonemu przez po-psl, niezniesionemu przez zp). Ciężko coś egzekwować nie mając ani sprzętu, ani ludzi.
Cytat: "Fotoradary, urządzenia do karania za przejazd na czerwonym świetle czy pomiary średniej prędkości mogą wpłynąć na większą świadomość kierowców i zmotywować ich do bezpiecznej jazdy."
Kiedy obecnemu premierowi zatrzymano prawo jazdy ten zatrudnił szofera, lub korzystał z taksówek. Wszelkie straszaki są dobre na prostych ludzi. Na innych nie robią wrażenia (przestępcy mają wy**bane i tak, ci zaś bogaci zawsze znajdą rozwiązanie). 21:23, 10.02.2024

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

reo
0%