Zamknij
REKLAMA

Wkrótce wyrok dla egzaminatora z Gorlic w związku ze śmiercią 18-latki na przejeździe kolejowym

16.43, 20.09.2022 PAP
Skomentuj Zdjęcie ilustracyjne. Fot. PAP
REKLAMA

Sąd Rejonowy w Nowym Targu wysłuchał mów końcowych w zakończonym procesie egzaminatora na prawa jazdy. Podczas prowadzonego przez niego egzaminu, na przejeździe kolejowym w Szaflarach zginęła 18-latka zdająca egzamin.

Sąd po wysłuchaniu mów końcowych prokuratora, oskarżyciela posiłkowego, obrońcy oraz samego oskarżonego 66-letniego Edwarda R. postanowił jeszcze raz zweryfikować materiał dowodowy. Wyrok ma zostać ogłoszony 28 września.

Do tragicznego wypadku doszło w sierpniu 2018 r. na niestrzeżonym przejeździe kolejowym w Szaflarach koło Nowego Targu. 66-latek, Edward. R. z Gorlic został oskarżony o nieumyślne doprowadzenie do katastrofy w ruchu lądowym ze skutkiem śmiertelnym oraz nieudzielenie pomocy zdającej egzamin kobiecie.

Prokurator oraz oskarżyciel posiłkowy podczas mów końcowych jednogłośnie domagali się dla egzaminatora trzech lat bezwzględnego więzienia i zakazu egzaminowania na prawo jazdy oraz nawiązek dla rodziców 18-latki po 50 tys. zł.

Oskarżyciel posiłkowy mec. Jan Widacki argumentował, że za prawidłowe przeprowadzenie egzaminu na prawo jazdy odpowiada egzaminujący.

Obrońca mec. Władysław Pociej podczas mowy końcowej wnioskował o uniewinnienie i zwolnienie od kosztów sądowych swojego klienta. Argumentował on, że nadjeżdżający zza zakrętu pociąg prowadzony przez kursanta – maszynistę nie był widziany z pozycji samochodu, a przejazd kolejowy był źle oznaczony i w dodatku zarośnięty krzakami. Obrońca dodał także, że sygnał dźwiękowy wydawany przez maszynistę nie był słyszalny. Dodatkowo prowadzący pociąg nie zastosował hamowania awaryjnego, mimo iż widział stojący na przejeździe samochód.

Obrońca oskarżonego dodał także, że zgodnie z istniejącymi wówczas przepisami, egzaminator nie miał obowiązku natychmiastowego przerwania egzaminu na prawo jazdy po tym, jak kobieta nie zatrzymała pojazdu przed znakiem STOP. Przepis ten został zmieniony dopiero po tym wypadku.

Zwracał także uwagę, że jego klient dochował wszelkich procedur. Mecenas Pociej zwrócił także uwagę, że mimo wniosków do sądu nie dotarło nagranie całej sytuacji z kamer, które powinny być zainstalowane w pociągu. Dodał on także, ze szkolący maszynistę, według nagrań dźwiękowych, w ogóle nie zorientował się, że pociąg uderza w samochód.

Na zakończenie procesu głos zabrał także sam egzaminator.

- Osądzanie mnie jako sprawcę wypadku jest niesprawiedliwe i nieludzkie. (…) Jak można winić mnie, że osoba egzaminowana nie zastosowała się do znaku STOP? Nie ja ją uczyłem (…) Zatrzymała samochód na torowisku – mówił Edward R.

Argumentował on, że przez 30 lat uczył kursantów prawa jazdy, a sam prawidłowo prowadził egzamin. Mówił, że według biegłego przyczyną wypadku było zatrzymanie się na samochodu torowisku. Dodał także, że w sytuacji bezpośredniego zagrożenia wydał polecenie opuszczenia pojazdu 18-latce, co zarejestrowały urządzenia w samochodzie. R. wyjaśniał także, że cały egzamin przeprowadził zgodnie z przepisami, a zdająca nie zastosowała się do znaku drogowego.

- Walczyliśmy o życie zarówno jej, jak i moje. Do dziś nie wiemy, czy ten samochód naprawdę zgasł. W samochodzie było urządzenie blokujące rozrusznik. To nie zostało sprawdzone – argumentował egzaminator i przedstawił sądowi stosowną opinię świadczącą o zainstalowaniu w tym samochodzie urządzenia blokującego rozrusznik.

- Nie poczuwam się do winy. Uważam, że zrobiłem wszystko co powinienem zrobić i postępowałem w taki sposób, aby nie skrzywdzić siebie i świętej pamięci Angeliki - zakończył oskarżony.

Tragiczne zdarzenie z 2018 roku zarejestrowały urządzenia w samochodzie i kamera przemysłowa na budynku.

Zdająca egzamin 18-latka nie zatrzymała samochodu przed przejazdem kolejowym. Pojazd zatrzymał się natomiast na torach. Wówczas nadjechał pociąg prowadzony przez uczącego się maszynistę. Egzaminator w ostatnim momencie przed zderzeniem uciekł z samochodu. W środku została 18-latka. Kobietę z ciężkimi obrażeniami przewieziono do szpitala w Nowym Targu, gdzie zmarła.

[ZT]6321[/ZT]

[ZT]6325[/ZT]

 

(PAP)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (24)

CiekawyCiekawy

20 0

Zastanawia mnie, że nie ma tu mowy o badaniach lekarskich egzaminatora. Z tego co wiem, po badaniu okulistycznym okazało się, że powinien nosić okulary, do czego się nie zastosował. Czy nie ma to znaczenia przy tak tragicznym wypadku ? 19:39, 20.09.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

UżytkownikUżytkownik

Naruszono regulamin portalu lub zgłoszono nadużycie. Komentarz został zablokowany przez administratora portalu.


ArekArek

19 3

Był cały czas bierny a teraz jeszcze głupka udaje 21:30, 20.09.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

BacaBaca

20 2

Najprostszą czynnością jaką powinien wykonać to wypiąć ją z pasów bezpieczeństwa i nakazać kursantce natychmiast opuścić pojazd a w tej sytuacji wywlec ja sila z pojazdu i obyło by się bez tragedi. Dorosły bardzo dojżały mężczyzna majacy pod swoją opieką tak młodą osobę którą egzaminuje i sprawdza czy ona faktycznie posiada umiejętności do prowadzenia pojazdów, na ten czas jest ona powierzona urzędowo pod jego opiekę i nikt mi nie wmówi ze on nie miał obowiązku zadbać o jej bezpieczeństwo i być przygotowany na niepoprawne zachowanie kursantki podczas czynności prowadzenia pojazdu często podyktowane dodatkowym stresem podczas egzaminu. Powinien przewidzieć co bedzie gdy kursantowi zgaśnie silnik na przejeżdzie kolejowym lub tramwajowym czy ruchliwym skrzyżowaniu że może grozić niebezpieczeństwo i czynić wszystko by zapobiec zagrożeniu, to tak jak kazdy kierowca ma obowiązek zmiejszyc prędkość i zachować czujność w obrebie szkoły czy przejścia dla pieszych lub przystanku autobusowego bo ma obowiązek przewidywać że może wydażyć sie wypadek gdyby ktoś nagle wszedł na jezdnie niekoniecznie na przejsciu dla pieszych, wszak od znaku stop do torowiska też kawał drogi a egzaminator po swojej stronie ma zamontowane dodatkowe pedały do sprzęgła i hamulca. Tragedia dla bliskich ,tragedia dla rodziny bo zgineła młoda osoba która miała plany i całe życie przed sobą i nie wystarczy powiedzieć że "nie ja ją uczyłem". 22:13, 20.09.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

KozakKozak

11 4

..."osoba egzaminowana nie zastosowala sie do znaku Stop "... Zalosne ! 18 letnia dziewczyna nie zyje ! Tragedia ! Gorlicki sad ? Temat rzeka. Ja osoboscie padlem ofiara sedziowsko-prokuratorskiej kasty gorlickiego sadu. Czekam na ten werdykt. Oby byl sprawiedliwy a winny tragedii odpowiedzial za swoj czyn. Wspolczuje Rodzicom i Rodzinie tragicznie zmarlej. Minister sprawiedliwosci obiecal likwidacje kast ktorych w kraju namnozylo sie jak grzybow po deszczu. Zadanie godne uwagi, trudne do wykonania. Kasty bronia kast a "sprawiedliwosc" po stronie silniejszych i zamozniejszych. Prawda ujrzy jednak swiatlo dzienne a winni naduzyc ucierpia na Sadzie Ostatecznym ! Amen ! 23:37, 20.09.2022

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

A czy to ważne...A czy to ważne...

0 0

Cytat: "Minister sprawiedliwosci obiecal likwidacje kast ktorych w kraju namnozylo sie jak grzybow po deszczu."
I Ziobro CZĘŚCIOWO ma rację. Trzeba zrobić z sądownictwem KONKRETNY porządek. Taka terapia powinna być całkowita i jeśli wymaga tego sytuacja to nawet skur***yńsko bolesna. I z tym się należy zgodzić z Ministrem. Tyle że to co on robi to ledwo widoczne zmiany mikroskopowe (ok- będąc uczciwym należy stwierdzić że bez większości konstytucyjnej nie da się tego zrobić). I dlatego mamy z sądami to co mamy...
Swoją drogą zastanawia mnie taki diabełek językowy, jaki stosują media (oraz widzę coraz częściej zwykli nawet ludzie)- "kasta sędziowska". Bardziej trafnym sformułowaniem moim zdanie nt. patologii sądów, było by określenie "mafia sędziowska". W bezpośrednim znaczeniu samo słowo kasta nie określa nadrzędności i wyjątkowości danej grupy ( historia zna przypadki gdzie istniały kasy zarówno nadrzędne jaki i podrzędne). Jeśli zaś chodzi o pojęcia "mafia" to znajduje ono wiele wspólnego z zarówno sądami jak i partiami politycznymi. 12:37, 22.09.2022


zasmuconyzasmucony

13 1

Jak samochód stanął na przejeździe egzaminator powinien szybko wysiąść, otworzyć drzwi kierowcy , wypiąć egzaminowaną z pasa i wyciągnąć ją z tego samochodu .Przecież na to wystarczy 5-10 sekund . A on zostawił sparaliżowaną ze strachu młodą dziewczynę w samochodzie na pewną śmierć. Żal. 11:27, 21.09.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

.... ....

4 6

Przestańcie osądzać egzaminatora postawcie się w jego sytuacji nikt naprawdę nie wie z was jakby się sam zachował w takiej sytuacji to jest straszna tragedia ale nie osądzajcie.... Bo każdemu z was wydaje się jaki każdy mądry jest i co by nie zrobił dopóki nie spotka kogoś przykra sytuacja wtedy jest inaczej 11:39, 21.09.2022

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

g6tg6t

2 1

a ten człowiek ma ludzkie uczucie?
wątpię
ma jak sie posmaruje kasą 13:17, 22.09.2022


janekjanek

8 3

wg. oskarżonego wszyscy są winni, nawet śp. Angelika, nawet się wstyd przyznawać, że kogoś takiego mamy w Gorlicach, zero pokory, duma, nie poznaje nikogo, nawet nie ma odwagi przeprosić rodziców, brak słów na opisanie "niewinnego" Edwarda

18:26, 21.09.2022

Odpowiedzi:2
Odpowiedz

rex6rex6

0 1

łatwo jest osądzać osobe zmarła
tylko w tej sytuacji jest troche inaczej
a jesli by była inna sytuacja ze kierowca zawinił
a niestety nie przezył to kto za to odpowie? 13:19, 22.09.2022


rex6rex6

2 1

ciekawe czy to samo by mówił jak by ofiarą była jego najbliższa osoba?
13:22, 22.09.2022


@ciekawski@ciekawski

1 1

Do maszynisty @ciekawski,

Z tego samego raportu:
"Prowadzący pociąg (szkolący się ? kandydat na maszynistę) dostrzegł w odległości ok. 290 metrów przed przejazdem wjeżdżający na przejazd z lewej strony samochód osobowy, po czym podał sygnał "Baczność" trwający trzy sekundy. Widząc, że pojazd nie opuszcza przejazdu rozpoczął ponownie podawanie syreną sygnału "Baczność". Kandydat na maszynistę kontynuując pod nadzorem maszynisty jazdę z dozwoloną prędkością ok 90 km/h, w odległości ok. 180 metrów przed przejazdem, wdrożył nagłe hamowanie pociągu używając hamulca elektropneumatycznego "zadajnikiem jazdy i hamowania". W tym samym czasie kierujący samochodem egzaminacyjnym podjął próbę opuszczenia przejazdu - ruszył do przodu pokonując odległość około 0,5 metra. Najechanie pociągu na samochód (moment zderzenia z przeszkodą) nastąpiło na przejeździe o godzinie 11:16:37 przy prędkości biegu pociągu 56,4 km/h. Droga hamowania pociągu z prędkości 88,9 km/h do wartości 0 km/h wynosiła 293 m w czasie 24 sekund. Czoło zatrzymanego pociągu znajdowało się w km 25,861 w odległości 112 metrów za osią przejazdu."

Jeśli jesteś słaby z matematyki to:
290 metrów - odległość z której "kandydat na maszynistę" zauważa na torach pojazd. Maszynista instruktor powinien zobaczyć ten pojazd, gdyż był zobowiązany do nadzorowania "kandydata". Natomiast nie wiemy czy w ogóle był w kabinie bo nagranie z kabiny dziwnym zbiegiem okoliczności nie trafiło do prokuratury.
180 metrów - odległość od pojazdu na jakiej "kandydat na maszynistę" zaczyna hamować zwykłym spowalniaczem a nie wcisnął czerwonego grzybka - "hamulca bezpieczeństwa maszynisty"
290 metrów odjąć 180 metrów daje nam 110 metrów - STO DZIESIĘĆ METRÓW

112 metrów - odległość za przejazdem na jakiej zatrzymał się pociąg wraz z najechanym pojazdem.

112 metrów odjąć 110 metrów daje 2 metry - 2 METRY.

Te 110 metrów zwłoki + nie użycie "hamulca bezpieczeństwa maszynisty" zadecydowało o śmierci tej dziewczyny. Przy prawidłowym postępowaniu pociąg prawdopodobnie wcale by nie uderzył w samochód. Ale o tym powinny przesądzić skrupulatne badania a nie Twoje "i tak by zginęła - kilkadziesiąt ton vs 1 tona". 20:47, 21.09.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

ObserverObserver

6 1

Moim zdaniem egzaminator powinien
- widząc brak zamiaru zatrzymania pojazdu przez egzaminowaną przed znakiem STOP natychmiast
po jego minięciu zatrzymać auto przed torami
Tyle w temacie 10:55, 22.09.2022

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

Kierowca znający przKierowca znający prz

1 1

Kierujący pojazdem silnikowym, ma obowiązek zatrzymać pojazd, związku ze znakiem Stop, w miejscu w którym ma możliwość upewnić się że nie utrudni ruchu na drodze z pierwszeństwem. Zwykle to około 5 m od skrajnej szyny. Jeśli ktoś twierdzi że zatrzymanie powinno nastąpić koło znaku Stop rażąco myli się. Powinien w trybie szybkim doszkolić się!!! 11:22, 22.09.2022


A czy to ważne...A czy to ważne...

1 1

Aż nasuwa się jedno pytanie- skoro wszyscy* dopełnili swoich obowiązków i postępowali zgodnie z przyjętymi procedurami- to dlaczego zginął człowiek?

*A przynajmniej wszyscy tak się tłumaczą. 12:43, 22.09.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

8jh8jh

0 0

ja miałem takiego egzaminatora,ze na skrzyzowaniu jechał samochód od mojej str
.i jak bym sie nie zatrzymał i nie zauwazył była by stłuczka
a egzaminator powiedział: to od pana strony ,samochód i jego to nie obchodzi czy mi sie podczas egazminu cos stanie
ps , szkoda,ze nie miałem dyktafonu
ale i tak wyszedłby na cało 13:24, 22.09.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

fyyfyy

1 1

smierc za smierc
13:25, 22.09.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

fyyfyy

2 1

albo do kamieniołomu o chlebie i wodzie
do konca zycia 13:25, 22.09.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

3ed3ed

1 1

jak popełniłem wykroczenia na parkingu egzaminator kazał mi sie przesiąśc i zakonczył egzaminowanie
a ten egazminator sie wypowada błednie
to co kazdy inaczej traktuje egazminowanych
13:32, 22.09.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

3ed3ed

1 1

jak popełniłem wykroczenia na parkingu egzaminator kazał mi sie przesiąśc i zakonczył egzaminowanie
a ten egazminator sie wypowada błednie
to co kazdy inaczej traktuje egazminowanych
13:40, 22.09.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

y30y30

2 1

zastanawia mnie jedno , czy jak strazak lub ratownik będzie świadkiem jakiegos zdarzenia ma patrzyc jak gap i potem powiedziec ze to nie jego wina?
o zgrozo 13:41, 22.09.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

@ ciekawski@ ciekawski

1 0

@Cyc Malina, @ciekawski

Z "Instrukcji dla maszynisty pojazdu trakcyjnego"

Art 13 - Przeszkody w ruchu pociągów
punkt 1 - Maszynista obowiązany jest niezwłocznie zatrzymać pociąg w następujących przypadkach:
1) na sygnał ?Stój? podawany jakimkolwiek sposobem,
2) po usłyszeniu lub zaobserwowaniu sygnału ?Alarm?,
3) jeżeli semafor wskazuje sygnał wątpliwy lub sygnalizator świetlny jest ciemny,
4) JEŻELI POMIMO PODAWANYCH SYGNAŁÓW "BACZNOŚĆ" NIE USUWAJĄ SIĘ Z TORU LUDZIE LUB ZWIERZĘTA,
5) DOSTRZEŻENIA PRZESZKODY NA SWOIM LUB SĄSIEDNIM TORZE UNIEMOŻLIWIAJĄCEJ PRZEJAZD,
6) uszkodzenia pojazdu trakcyjnego w sposób uniemożliwiający jego dalszą jazdę,

"pociąg ma pierwszeństwo"
Ma pierwszeństwo ale nie prawo do taranowania wszystkiego na torach.
Nikt nie daje prawa maszynistom do odbierania życia za złamanie przepisów drogowych. Czy "hamulec bezpieczeństwa maszynisty" jest tylko ładnym gadżetem, instalowanym w kabinie dla lepszego samopoczucia załogi? Czy jest do niego podłączone napięcie z trakcji i dlatego maszyniści unikają go jak ognia? To może zrezygnować z niego będzie taniej, prościej, weselej.

Również pozdrawiam pana maszynistę produkującego się pod różnymi pseudonimami dla lepszego efektu medialnego 17:56, 23.09.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

JAJA

0 1

Sąd Rejonowy w Nowym Targu orzekł winę w procesie egzaminatora na prawa jazdy. Mężczyzna został skazany na 1,5 roku więzienia. Podczas prowadzonego przez niego egzaminu, na przejeździe kolejowym w Szaflarach zginęła 18-latka zdająca egzamin.

Czytaj więcej na https://wydarzenia.interia.pl/malopolskie/news-tragiczny-wypadek-podczas-egzaminu-na-prawo-jazdy-zapadl-wyr,nId,6313706#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome 10:49, 28.09.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
REKLAMA
0%