Ludzie

Zamknij
Zobacz!

Gorliczanka Gabriela Pawlina zdobywczynią Nagrody Kryminalny Debiut Roku!

Barbara Ćmiech Barbara Ćmiech 12:43, 24.05.2026 Aktualizacja: 13:25, 24.05.2026
1 Gorliczanka Gabriela Pawlina zdobywczynią Nagrody Kryminalny Debiut Roku! fot. archiwum prywatne

„Zapraszając nas do mrocznego świata Beskidu Niskiego, kreuje atmosferę pełną podejrzeń i niedomówień” – mówił przewodniczący jury Ryszard Ćwirlej, uzasadniając przyznanie Gabrieli Pawlinie Nagrody Kryminalny Debiut Roku 2025. Autorka „Trzy” opowiada o sukcesie, presji po debiucie, inspiracjach true crime i nowej, jeszcze mroczniejszej powieści, która ukaże się już pod koniec czerwca.
 

G24: Nagroda Kryminalny Debiut Roku 2025 to jedno z najważniejszych wyróżnień dla początkujących autorów kryminałów. Jak ten sukces wpłynął na Twoje dalsze plany literackie?

Gabriela Pawlina: Nagroda Kryminalny Debiut Roku festiwalu Gwiazdozbiór Kryminalny Kujawy i Pomorze z pewnością otworzyła drzwi, które wcześniej były zaledwie uchylone. Jeśli jednak chodzi o same plany literackie, nie zmieniło się nic – mam wiele pomysłów na książki i zamierzam je konsekwentnie realizować. Bardzo ważne jest dla mnie również to, że Wydawnictwo Filia chce mnie w tej drodze wspierać, bo dla młodego autora takie zaufanie naprawdę wiele znaczy. Ta nagroda jest dla mnie ogromnym wyróżnieniem, ale też czymś bardzo osobistym. To kolejny dowód dla tej małej mnie, która kiedyś myślała, że z dysortografią nie można profesjonalnie pisać. Można. I zamierzam robić to tak długo, jak długo Czytelnicy będą chcieli sięgać po moje książki.

G24: „Trzy” wyróżnia się mocno zarysowanym klimatem Beskidu Niskiego i rozbudowanym tłem psychologicznym bohaterów. Czy w kolejnych częściach cyklu Czytelnicy ponownie wrócą w te miejsca i spotkają znanych już bohaterów?

G.P.: W kolejnych książkach zamierzam zabrać Czytelników w różne miejsca południowej Polski – do miast, wsi, gór i dolin. Beskid Niski pozostanie dla mnie ważny, ale z całą pewnością pojawią się też Bieszczady. Jeśli chodzi o bohaterów, postanowiłam trochę na przekór utartym schematom iść najpierw za historią, a dopiero później za postaciami. To oznacza, że będą wracać znani już bohaterowie, ale pojawią się również nowi. Wszystko zależy od tego, czego będzie wymagała opowieść.

G24: W zapowiedziach podkreślasz inspiracje historiami true crime. Na ile prawdziwe sprawy kryminalne wpływają na konstrukcję fabuły i bohaterów w Twoich książkach?

G.P.: To zależy od konkretnej książki. W „Trzy” ten wpływ był większy, ponieważ konstrukcja historii tego wymagała. W kolejnych powieściach traktuję prawdziwe sprawy kryminalne bardziej jako kierunek niż ściśle wyznaczoną ścieżkę. Najbardziej interesują mnie nie same szczegóły zbrodni, ale mechanizmy, które do niej prowadzą: przemoc, milczenie, zależności, zaniedbania, błędy systemu, ludzkie wybory. Z prawdziwych spraw staram się wyłuskać problem, który mógłby stać się katalizatorem tragedii. Później zmieniam lokalizację, czas, charakterystykę bohaterów i okoliczności, bo ostatecznie opowiadam własną historię. Inspiracja zostaje, pewne wątki również, ale fabuła musi żyć własnym życiem.

G24: Debiut został bardzo dobrze przyjęty zarówno przez jury festiwalu, jak i Czytelników. Czy po zdobyciu tej nagrody czujesz większą presję przed premierą kolejnych powieści?

G.P.: Czułam presję już wcześniej, a po nagrodzie oczywiście stała się większa. To chyba naturalne. Zależy mi na tym, żeby każda kolejna historia była jak najlepsza. Jednocześnie wiem, że pisanie pierwszej i drugiej książki to dwa zupełnie różne doświadczenia. Na pierwszą zwykle ma się więcej czasu. Istnieje też pojęcie tak zwanej „klątwy drugiego tomu”, której obawia się wielu autorów właśnie przez ten przeskok: od pisania do szuflady do wychodzenia ze swoją historią do ludzi. Ostatecznie odpowiedź jest ta sama. Będę pisać, bo to część mnie, której przez lata nie udało się zagłuszyć. Z tą myślą wysyłałam propozycje wydawnicze. I mimo że pytanie, które wtedy sobie zadawałam: „co się stanie, jeśli żadne wydawnictwo nie odpowie?”, zmieniło się teraz w: „co się stanie, jeśli kolejna książka się nie spodoba?”, odpowiedź wciąż brzmi tak samo: nic. Nadal będę pisać.

G24: Czy masz już sprecyzowane plany dotyczące następnej książki i terminu kontynuacji cyklu rozpoczętego przez „Trzy”?

G.P.: Tak, kolejna książka ukaże się już niedługo, bo pod koniec czerwca. Na razie nie mogę zdradzić zbyt wiele, ale mogę powiedzieć, że będzie to zupełnie inna historia niż „Trzy” – bardziej mroczna i bardziej bezpośrednia. To opowieść o innej konstrukcji, więc myślę, że wielu Czytelników może być zaskoczonych. Mam nadzieję, że pozytywnie.

G24: Dziękujemy za rozmowę. 

G24: Dziękuję. 


::addons{"type":"facebook-encouragement"}


::news{"type":"see-also","item":"36964"}

::news{"type":"see-also","item":"37498"}

::news{"type":"see-also","item":"41531"}

 

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarz (1)

BieglyBiegly

2 0

W Gorlicach kryminalnosc juz spadla do zera, teraz czas na Powiat by ludzi nie podpalali.

14:47, 24.05.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gorlice24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%