Piłkarze Glinika Gorlice, obecnie lider 4. ligi małopolskiej, w sobotę przed własną publicznością ograli Wolanię Wola Rzędzińska 1:0. Gola na wagę trzech punktów, w 29. minucie zanotował najlepszy snajper GKS, Damian Śliwa. Glinik nie powiększył przewagi nad największym rywalem Cracovią II, druga drużyna "Pasów" dzień później rozbiła bowiem BKS Bochnię 4:0. Przegrał za to trzeci Orzeł Ryczów (0:1 z Kalwarianką w Kalwarii Zebrzydowskiej).
Sytuacja w tabeli: 1. Glinik 53 pkt. 2. Cracovia II 52 pkt. 3. Orzeł Ryczów 46 pkt. 4. LKS Jawiszowice 42 pkt.
[ZT]32736[/ZT]
Mimo że gorliczanie zdominowali walczącego o życie rywala (Wolania jest trzecia od końca), to w końcówce było nerwowo. Gospodarze byli bowiem nieskuteczni, a goście tylko czyhali na błędy.
To tylko pokazuje, że w 4. lidze małopolskiej nie ma łatwych przeciwników, a poziom jest wyrównany.
Musimy koncentrować się na każdym najbliższym meczu. Nie można być zdekoncentrowanym, ani nikogo lekceważyć. Zespoły z dolnych rejonów tabeli walczą o życie i dają z siebie wszystko, a przez to ciężko się z nimi gra. Cieszy charakter tego zespołu, a wygrane nie są dziełem przypadku
- powtarza kierownik Glinika Andrzej Cetnarowski.
Najbliższy mecz o ligowe punkty Glinik zagra dopiero 19 kwietnia z Sokołem Słopnice u siebie. W najbliższej kolejce gorliczanie pauzują, a następnie mieli zagrać z Podhalaninem Biecz, który jednak wycofał się z ligi. W czwartek 3 kwietnia ma odbyć się mecz kontrolny z Jutrzenką Giebułtów (4. miejsce w 5. lidze małopolskiej zachodniej). Nie odbędzie się mecz Pucharu Polski z Podhalem Nowy Targ, o czym informowaliśmy na naszych łamach.
[ZT]32661[/ZT]
[FOTORELACJA]5484[/FOTORELACJA]
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz