Spotkanie z drużyną z końcówki tabeli tylko z pozoru mogło wydawać się łatwe. Chociaż mecz był wymagający to trzy punkty wzmocniły GKS na pozycji lidera małopolskiej czwartej ligi.
Rozgrywki z drużynami ze strefy spadkowej bywają zaskakujące i często są trudne. Sobotni mecz z Wolanią Wolą Rzędzińską był tego dobrym przykładem. Spotkanie, chociaż może nie należało do najpiękniejszych, to jednak udało się gospodarzom wywalczyć kolejne trzy punkty, które umocniły gorlickich piłkarzy na fotelu lidera ligi.
W spotkaniu zdecydowaną przewagę na boisku mieli podopieczni duetu trenerskiego z Gorlic, ale przeciwnik zafundował skuteczną obronę, w efekcie pomimo wielu sytuacji tylko jedną udało się Glinikowi skutecznie zamienić na bramkę.
Z pewnością chwilę grozy przeżyli kibice na trybunach, kiedy po mocnym uderzeniu przez zawodnika z Woli Rzędzińskiej piłka przeleciała nad polem bramkowym i na szczęście dla gospodarzy odbiła się od poprzeczki.
Dziś przede wszystkim byliśmy na tyle nieskuteczni, że zafundowaliśmy sobie znowu nerwową końcówkę. Sytuacji nie brakowało, mogliśmy wygrać wyżej. W tym spotkaniu za wiele nie pozwoliliśmy Wolanii. Chociaż były fragmenty, gdzie też potrafili utrzymać się przy piłce to my narzuciliśmy swoje warunki i byliśmy stroną dominującą i z tego jesteśmy zadowoleni.
- podsumował na gorąco trener Bartosz Madeja.
Z naszej perspektywy zagraliśmy naprawdę dobry mecz, z dużą ilością wykreowanych sytuacji. Nastawialiśmy się na bardzo ciężką rywalizację z Wolanią, bo z takimi drużynami, które walczą o życie gra się bardzo ciężko i dla nich każdy mecz jest za sześć punktów. Wiedzieliśmy, że nie będzie łatwo, ale cieszy dobra gra i kolejne trzy punkty.
- skomentował spotkanie pomocnik Glinik, Piotr Gogola.
Wartym odnotowania jest fakt, że dzisiejsze spotkanie było dwusetnym występem w barwach Glinika dla Konrada Greli, który wszedł na boisko dzięki zmianie zawodnika. Okrągłą liczbę spotkań wykręcił dziś także snajper Glinika Damian Śliwa, dla niego było to setne spotkanie w biało-niebieskich barwach. Ponadto, jedyny gol, jaki padł w trakcie meczu to pięćdziesiąty gol w GKS-owym dorobku Śliwy.
Krawczyk na ławce z kontuzją
W spotkaniu z Wolanią na bramce zobaczyliśmy dziś Bartłomieja Czochóra, który nie dał się pokonać przeciwnikom. Zastąpił na bramce swojego kolegę, bo ten w poprzednim spotkaniu nabawił się kontuzji. W trakcie skutecznej obrony rzutu karnego.. złamał palec.
W spotkaniu zadebiutował w ligowych rozgrywkach również Ernest Babeshko, który powinien okazać się dużym wzmocnieniem drużyny. Dotychczas pauzował ze względu na kontuzję, której nabawił się podczas sparingów.
Teraz Glinik czeka przerwa w rozgrywkach do 19 kwietnia (pauza oraz odwołane spotkanie z Podhalaninem Biecz). Do końca ligowych rozgrywek pozostało 12 spotkań.
Bramki: Damian Śliwa 29"
Punktacja w tabeli ligowej:
1. GKS Glinik Gorlice 53 pkt.
2. Cracovia II 49pkt. (jedno spotkanie mniej)
3. Orzeł Ryczów 46 pkt.
[FOTORELACJA]5484[/FOTORELACJA]
Aaa19:23, 29.03.2025
No *%#)!& wszystko przegrają
Kacyk09:44, 30.03.2025
Oby tak dalej. Czekam na III lige. Moze sie doczekam, aby jak za mlodych lat chodzic na mecze...
Pesymista12:45, 31.03.2025
Tylko skąd pieniądze na 3 ligę...
8 2
może na boisku a ty w życiu