Sport

Zamknij
Zobacz!

Trener GKPS Krzysztof Kozłowski: kontuzje martwią, ale naszą nadzieją są młodzi

Remigiusz Szurek Remigiusz Szurek 10:12, 14.11.2024 Aktualizacja: 06:55, 26.10.2025
Skomentuj Trener GKPS Krzysztof Kozłowski: kontuzje martwią, naszą nadzieją są młodzi Gorlice24/ Piotr Boczoń

Rozmawiamy z trenerem GKPS Gorlice Krzysztofem Kozłowskim. 
 

Panie trenerze jak można ocenić Wasze dotychczasowe występy w 1. lidze małopolskiej? Najpierw u siebie rozbiliście MKS Ryglice 3:0, a następnie toczyliście zacięty bój z mocnym Hutnikiem w Krakowie przegrywając ostatecznie 2:3 i zdobywając cenny punkt. 
Jestem zadowolony z tego dorobku. Nie ukrywamy, że mamy dość trudną sytuację kadrową. Jest kilka kontuzji w zespole, kilku siatkarzy studiując w Krakowie siłą rzeczy gra w innych klubach. Te wyniki, które osiągnęliśmy są bardzo satysfakcjonujące. Zwłaszcza że możemy liczyć na naszych kadetów, juniorów, oni dają nam nadzieję na załatanie tych dziur, które mamy obecnie. To cenne i myślę, że jest to najważniejsza zdobycz tych ostatnich dwóch meczów. 


No właśnie. Patrząc na Wasze występy od razu rzuca się w oczy wsparcie płynące od młodych siatkarzy. 
Jest kilku takich zawodników, którzy już teraz mogliby grać w pierwszym zespole. Taki najbardziej obiecujący z tej grupy to Maksymilian Gorzkowicz, który ma ogromny potencjał i przed nim zapewne spora przyszłość siatkarska. Drugi to Konrad Kosiba występujący na środku, czyli tam gdzie mamy największe braki, trochę może brak mu wzrostu, ale liczymy na to że jeszcze urośnie te kilka centymetrów. Ma dopiero 16 lat, ale już teraz ma ogromne serce do gry. Na libero gra obecnie Bartek Stępień, ponieważ nasz etatowy libero Bartek Kaszyk ze względu na pracę, nie jest w stanie wspomagać nas w weekendy. Bartek wesprze Sebastiana Turka. Należy pamiętać o tym, że jest to szczególna pozycja, ona decyduje o tym jak będą rozwijać się kolejne akcje. Mam nadzieję, że Bartek Stępień będzie naszym dużym wsparciem. 


Co Pana najbardziej cieszy, co martwi?
Na pewno urazy. One niezbyt dobrze wpływają na morale zespołu. Grając w Krakowie, na przyjęciu zagrywki, nie mieliśmy nikogo na zmianę... Liczymy na kadetów, kogoś powinniśmy dołączyć do naszej kadry. W kadetach kapitanem zespołu jest Borys Kozień, który wspaniale prezentuje się w tamtejszych rozgrywkach. Może uda się go zaangażować do pomocy w pierwszym zespole. To byłby kolejny taki zawodnik. Dobrze mieć kogoś na zmianę. 


Co cieszy to na pewno kwestia tego, że od lat szkolenie prowadzone przez Tomasza Chmurę przynosi realne efekty. Za naszymi młodymi siatkarzami cztery mecze, cztery wygrane bez straty seta w tym u siebie historyczne zwycięstwo nad Dunajcem Nowy Sącz. W tych chłopcach drzemie ogromny potencjał, są naszą nadzieją. 


Na pewno pozytywnym aspektem jest to, że mamy wsparcie miasta, nie brak środków na bieżącą działalność. Ta pomoc była od zawsze. Miasto nigdy nie odmówiło nam wsparcia. Widzę, że zainteresowanie siatkówką jest spore, zwłaszcza tymi młodzieżowymi rozgrywkami. Mnóstwo ludzi chce bowiem pomagać, wyjazdy kosztują, a dzięki temu nie mieliśmy żadnych problemów organizacyjnych. To budujące, że nie musimy martwić się jak przeżyć, a bywało tak kilka lat temu. Trzeba było wybierać ważniejsze zawody, teraz nie musimy tego robić. 


W najbliższą sobotę we własnej hali podejmiecie Skawę Wadowice (godz. 17). Rywale mają na koncie, podobnie jak Wy, zwycięstwo i porażkę. Jakiś czas temu rozmawialiśmy i komplementował Pan ten zespół. 
Trudno przewidywać wynik naszego starcia. Jadąc do Krakowa wydawało nam się, że Hutnik będzie drużyną, z którą będzie trudno powalczyć, a tymczasem zdobyliśmy punkt. 


Wyniki w lidze nieraz zakłamują rzeczywistość. Volley Podegrodzie ograł wadowiczan 3:1, a wcześniej pogegrodzianie przegrali z Hutnikiem 2:3. Teoretycznie ta Skawa powinna być słaba... A wiadomo, że tak nie jest. Nie można lekceważyć tego przeciwnika, znam ich potencjał, jeśli zagrają na swoim poziomie to będą niezwykle trudnym przeciwnikiem, biorąc też pod uwagę nasze problemy jak kontuzja Pawła Czupika. Musimy zagrać na swoim najwyższym poziomie, wtedy powinno być dobrze, ale trzeba na to wszystko patrzeć trzeźwo. Pamiętajmy, że Ryglice przegrały z nami 0:3, a w drugiej kolejce ambitnie walczyły z liderem z Laskowej i prowadziły już 2:0, niewiele zabrakło im do wygranej (ostatecznie przegrana po tie-breaku). 


Słowo do kibiców?
Jak zawsze zapraszam serdecznie wszystkich kibiców do naszej hali OSiR, ponieważ drużyna GKPS, co już potwierdzone, zawsze gra od początku do końca, ambitnie walczy o każdą piłkę. Wiadomo że zdarzają się porażki, ale zawsze jest widowisko. Mam nadzieję, że takie będzie też w sobotę. Im więcej kibiców na trybunach, tym lepiej nam się gra. Emocje gwarantowane. 

::addons{"type":"facebook-encouragement"}

::news{"type":"see-also","item":"28907"}

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gorlice24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%