Sport

Zamknij
Zobacz!

"Wielkie święto". Czekają już na finał z Glinikiem. Podhalanin Biecz walczy o byt, ale grać w piłkę potrafi

Remigiusz Szurek Remigiusz Szurek 13:55, 15.10.2024 Aktualizacja: 13:58, 17.10.2025
1 "Wielkie święto". Czekają już na finał z Glinikiem. Podhalanin Biecz walczy o byt Gorlice24/ Piotr Boczoń

Piłkarze Podhalanina Biecz występujący w rozgrywkach czwartej ligi małopolskiej (na tym poziomie rywalizują z Glinikiem Gorlice) jako beniaminek mierzą się z trudnym wyzwaniem, jakim jest walka o ligowy byt. Podopieczni trenera Łukasza Schreinera w sobotę 12 października ulegli na wyjeździe muszyńskiemu Popradowi 1:3. W środę 16 października o godz. 15 na stadionie przy Sienkiewicza bieczanie zagrają w finale Pucharu Polski na szczeblu PPN Gorlice z Glinikiem. 


Wracając na moment do ligi, dla Podhalanina była to piąta ligowa porażka w bieżącym sezonie przy pięciu remisach i trzech zwycięstwach. Taki dorobek plasuje ekipę z Biecza na piętnastym miejscu w 19-zespołowej tabeli. 


Jak starcie z Popradem ocenił opiekun bieckiego czwartoligowca?


Rozpoczęliśmy to spotkanie odważnie i zdecydowanie stwarzając sobie trzy bardzo dobre okazje do zdobycia gola. Niestety świetna dyspozycja bramkarza rywali oraz nasza nieskuteczność nie pozwoliły nam objąć prowadzenia. A jak wiadomo niewykorzystane sytuacje się mszczą. Po raz kolejny tracimy bramki po stałych fragmentach gry, tym razem po rzucie różnym. W drugiej połowie udało nam się wrócić do meczu gdy po składnej akcji zdobyliśmy wyrównująca bramkę

- komentuje dla Gorlice24.pl trener Schreiner. 


Jak dodaje nasz rozmówca, niestety mimo chwilowego optymizmu, rywal zdołał bardzo szybko odpowiedzieć notując tym razem trafienie z rzutu wolnego. 


Mimo licznych okazji nie udało nam się doprowadzić do wyrównania. A przeciwnik w doliczonym czasie gry wybiciem zza połowy, które przelobowało naszego bramkarza, postawił przysłowiową kropkę nad i. Z pewnością końcowy rezultat nie jest adekwatny do wydarzeń boiskowych, ale jak wiadomo liczy się to co jest w sieci

- puentuje opiekun Podhalanina. 


W środę Podhalanin uda się do Gorlic na finałowe starcie z Glinikiem w ramach Pucharu Polski. 31 sierpnia br. zespół z Biecza jeszcze pod wodzą poprzedniego trenera, Szymona Cetnarowskiego, pokonał tam GKS w 7. kolejce czwartej ligi 1:0. 


To będzie wielkie święto gorlickiej piłki i mam nadzieję, że obydwa zespoły stworzą świetne widowisko. Mając świadomość jak bardzo rozpędzony jest obecnie Glinik i tak zrobimy wszystko co w naszej mocy aby ich zatrzymać

- podkreśla trener Schreiner. 

::addons{"type":"facebook-encouragement"}

::news{"type":"see-also","item":"28093"}

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarz (1)

WWWW

3 1

Tak siè zastanawiam skąd u was te informacje, że Podhalanin walczy o byt?

09:59, 16.10.2024
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gorlice24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%