Piłkarze Glinika Gorlice mają za sobą cztery mecze w rozgrywkach czwartej ligi w grupie małopolskiej. Póki co podopieczni trenerów Łukasza Krzysztonia (grający szkoleniowiec) i Bartosza Madei plasują się w środku stawki – ekipa z Sienkiewicza zajmuje ósme miejsce wśród dziewiętnastu rywalizujących drużyn.
Bilans GKS to dwa zwycięstwa i dwie porażki (bramkowo 5 do 9), czyli można rzec, że gorliczanie jak do tej pory postawili na bezkompromisowość. Drużyna z Miasta Światła w sobotę rozegra piąty mecz w delegacji z Wolanią w Woli Rzędzińskiej o godzinie 17.30 (rywale mają jedno zwycięstwo i dwie porażki, bilans 3:1). Wszystko przez remont obiektu w Gorlicach, który zyskał m.in. piękną bieżnię tartanową, a jakże, w kolorze niebieskim, a który niebawem powinien już bez przeszkód służyć piłkarzom.
U siebie to u siebie, ale nie mamy wyjścia i musimy uzbroić się jeszcze w trochę cierpliwości. Nie chcemy wracać na sztuczną murawę [boczne boisko przy Sienkiewicza, na nim w ub. sezonie ekipa Tomasza Wacka, a następnie trenera Krzysztonia walczyła o ligowe punkty jako gospodarz - dop.red.]
– mówił nam Łukasz Krzysztoń.
Lepiej niż w poprzednim sezonie
W poprzednim sezonie po czterech kolejkach (dwa wyjazdy, raz u siebie, jedna pauza) Glinik miał w swoim dorobku skromne trzy punkty za wygraną 4:2 z Barciczanką w Barcicach. W tym jak na razie na inaugurację przegrał 0:3 z Beskidem w Andrychowie, ograł 4:0 Dalin Myślenice w Drogini, 1:0 Limanovię w Limanowej i poległ 0:6 w Niecieczy z Bruk-Bet II Termaliką. W tym ostatnim meczu na placu gry w zespole gospodarzy pojawiło się kilku zawodników z kadry pierwszego zespołu rywalizującego w Betclic 1. Lidze. Na 6:0 wynik ustalił Jakub Wróbel, 31-letni napastnik mający na koncie 34 mecze w ekstraklasie, jeszcze do niedawna snajper pierwszoligowej Sandecji Nowy Sącz.
Dodajmy, że w ub. kampanii GKS finiszował ostatecznie na czternastej pozycji, co w mieście nad Ropą zostało odebrane jako porażka. Zespół co prawda utrzymał się na mocnym czwartoligowym szczeblu, ale jak kilkukrotnie podkreślał ówczesny szkoleniowiec Tomasz Wacek, celem była czołowa dziesiątka.
Nim skończył się sezon 2023/2024 stery w drużynie przejął dotychczasowy asystent (grający trener Krzysztoń) i dokończył ligową rywalizację. Trener Łukasz pytany przez nas o cele na ten sezon nie chciał składać szumnych deklaracji. Zdawał sobie jednak sprawę z tego, że pierwszy mecz będzie niejako weryfikacją. Z jednej strony przyszła bolesna porażka, z drugiej Glinik szybko bo już w następnej serii gier zdołał się podnieść.
Nie chcemy robić szumnych zapowiedzi, po prostu zależy nam na tym, by punktować w każdym meczu. Mamy cel w drużynie, ale póki co nie chcemy mówić o nim głośno. Za nami słaby sezon, na pewno chcemy się zrehabilitować po takich rozgrywkach. Po rundzie jesiennej będziemy wiedzieć więcej. Mamy również nadzieję, że wrócimy jak najszybciej na swój stadion i trawiaste boisko
– przekazał nam Krzysztoń.

Mieszkańcy ocenią komunikację miejską w Gorlicach. Rusz
Niektórym rajcom miejskim nie udalo się W latach 90-tych zaorać MZK Dzisiaj to publiczny przewoźnik wykonujący usługi na terenie miasta i gmin na dobrym poziomie taborem nowoczesnym i bezpiecznym Tak trzymać!!
Observet
13:58, 2026-05-21
Miejcie oczy dookoła głowy. Google Street View wraca do
a co z Policjantem z Jabłonicy!!!
yyyy
13:36, 2026-05-21
Nie żyje Bronisława Szpotowicz, była radna i Sekretarz
miała na imię Bronisława... dbajcie o korektę, Grolice42.
Pani Szpotowicz
12:52, 2026-05-21
Miejcie oczy dookoła głowy. Google Street View wraca do
Na zdjeciach wszystko piekne nawet Gorlice, ale przyszlosci nie ma.
Tarnow
12:43, 2026-05-21
5 1
3 punkty, musicie.
Jak nie z Wolanią to z kim?
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gorlice24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz