Zamknij
REKLAMA

Dochodzenie odszkodowań – jak odzyskać pieniądze z OC sprawcy kolizji?

19:12, 27.03.2018 | Materiały Partnera
Skomentuj
Fot. Materiał partnera

Wypadek komunikacyjny to zawsze sporo stresu – nawet, gdy skończyło się tylko na kilku siniakach. O wiele trudniejsze może być dochodzenie odszkodowania z OC sprawcy. Podpowiadamy, co należy zrobić, by szybko odzyskać należne nam pieniądze.

Była stłuczka – pamiętaj o spisaniu danych

Pierwszą rzeczą o jakiej musisz pamiętać, to spisanie danych osobowych sprawcy wypadku. Dobrą praktyką jest wożenie w schowku oświadczenie sprawcy kolizji drogowej. Jest ono bardzo szczegółowe, dlatego lepiej je mieć. W przeciwnym razie czeka was żmudne przypominanie sobie, jakie dane powinny znaleźć się w odręcznym oświadczeniu. A o niektórych łatwo zapomnieć, zwłaszcza, że nie każdy kierowca pamięta o spisaniu serii i numeru dowodu osobistego oraz prawa jazdy. Sytuacja, w której sprawca wypadku poczuwa się do winy jest dla nas niezwykle komfortowa. Pozwala ona uniknąć wielu nerwów i przyjazdu policji. Ten będzie jednak niezbędny, gdy sprawca nie uważa się za winnego i jest problem z ustaleniem, który kierowca jest winny spowodowania wypadku.

Dochodzenie odszkodowań – czas iść do ubezpieczyciela

Jeżeli mamy w kieszeni oświadczenie sprawcy kolizji, możemy zacząć domagać się wypłaty odszkodowania. Robimy to w towarzystwie, w którym ubezpieczony jest winowajca, ponieważ to on pokrywa koszty napraw. Jak sprawdzić, gdzie sprawca ma wykupione ubezpieczenie? Na stronie internetowej Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego wystarczy podać numer rejestracyjny jego samochodu, by się tego dowiedzieć. Możemy udać się tam sami, jednak bardzo dużo ubezpieczycieli pomaga ofiarom. Innymi słowy – możemy zlecić to działanie naszemu towarzystwu, by działało w naszym imieniu.

Jednak zanim to zrobimy, powinniśmy poprosić rzeczoznawcę o wycenę szkód. Ubezpieczalnie bardzo często zaniżają wartość zniszczeń, przez co musimy dopłacać do naprawy z własnej kieszeni. Jak się przed tym bronić? Z reguły walka jest przegrana już na starcie. Ubezpieczyciele robią wszystko, by zapłacić kierowcy jak najniższą kwotę. Jednym z chwytów jest opieranie się na cenach części zamiennych, nie zaś oryginalnych. Te pierwsze są dużo tańsze, co pozwala na wypłatę niższego odszkodowania. Na szczęście chroni nas przed tym prawo. Szczegóły sprawdzisz pod tym linkiem. Inną spotykaną praktyką jest zaniżanie wartości auta. W raporcie ubezpieczalni okazuje się, że twój samochód przed naprawą jest mniej warty niż w rzeczywistości. Niestety, bardzo często nie uzyskamy pełnego odszkodowania bez wystąpienia na drogę sądową. Na wszystkie nasze odwołania, firmy ubezpieczeniowe reagują jego odrzuceniem. Krótko mówiąc – bez prawnika się nie obejdzie.

(Materiały Partnera)

Komentarze (0)

Brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
© gorlice24.pl | Prawa zastrzeżone