Zamknij
REKLAMA

Kiedy odszkodowanie od zarządcy drogi?

15:51, 15.02.2019 | Materiał Partnera

Kierowcy, którzy wpadną w poślizg na nieodśnieżonej drodze i uszkodzą auto, często zastanawiają się, czy mogą domagać się odszkodowania od zarządcy drogi. Jeżeli ani oni, ani nikt inny nie przyczynił się do powstania szkody, to jest szansa, że dostaną rekompensatę. Pod warunkiem, że zarządca drogi rzeczywiście nie dopełnił swoich obowiązków.

Na polskich drogach na kierowców czeka wiele niebezpieczeństw - dziury, wyrwy, oberwane pobocza. Zimą jest jeszcze bardziej niebezpiecznie. Zalegające na trasie śnieg i lód powodują, że jest bardzo ślisko, a kierowcy muszą jechać nawet wolniej niż wynosi dozwolona prędkość.

Zdarza się, że nawet najbardziej ostrożni zmotoryzowani wpadają w poślizg i lądują w rowie lub zderzają się z innym pojazdem. Wówczas zamiast dotrzeć na ferie, wzywają pomoc drogową. Szczęście w nieszczęściu, gdy holownik może zabrać więcej niż dwoje pasażerów, wtedy nie utkną na poboczu ruchliwej trasy.


Śnieg i marznący deszcz potrafią bardzo utrudnić jazdę samochodem. Czasami zamiast w garażu auto kończy podróż na lawecie pomocy drogowej.

Odszkodowanie pod pewnymi warunkami

Kierowcy uważają, że skoro jechali powoli i ostrożnie, to całą winę na doprowadzenie do kolizji ponosi zarządca drogi, który nie zalepił dziury lub nie posypał trasy solą i piaskiem. Nie zawsze mają rację. Eksperci z biura Rzecznika Finansowego radzą, aby przed złożeniem wniosku o odszkodowanie od zarządcy drogi najpierw ustalić, czy występują trzy warunki.

Kierowcy mogą domagać się odszkodowania od zarządcy drogi, jeżeli jednocześnie zostały spełnione trzy warunki:

  • powstała szkoda - np. wygięta felga, uszkodzony samochód,
  • szkoda jest spowodowana zawinionym działaniem lub zaniechaniem - np. z powodu zaniedbania droga nie została odśnieżona i posypana piaskiem lub solą,
  • jest związek pomiędzy szkodą a zaniechaniem lub umyślnym działaniem zarządcy drogi.


Aby uzyskać odszkodowanie od zarządcy drogi, kierowca musi udowodnić, że poniósł szkodę z winy zarządcy.

Co zrobić, aby dostać odszkodowanie od zarządcy?

Żeby otrzymać odszkodowanie od zarządcy drogi trzeba najpierw złożyć odpowiedni wniosek do zarządcy drogi, na której doszło do zdarzenia. Na stronach internetowych wielu administratorów szos coraz częściej można znaleźć odpowiednie formularze, które można pobrać, wydrukować, wypełnić i dostarczyć do urzędników (osobiście, mailem lub pocztą). Do pisma dobrze jest załączyć zdjęcia uszkodzonego samochodu i miejsca zdarzenia oraz rachunki od mechanika, pomocy drogowej czy mobilnej wulkanizacji. Opłaca się zgłosić sprawę policji, bo wówczas kierowca może załączyć notatkę sporządzoną przez funkcjonariuszy.

Decyzję w sprawie wypłaty odszkodowania podejmie firma ubezpieczeniowa, u której zarządca drogi wykupił polisę OC. Kierowca powinien otrzymać informację w ciągu maksymalnie 30 dni. Jeżeli decyzja będzie dla niego niekorzystna, może napisać odwołanie do firmy oraz poprosić o pomoc Rzecznika Finansowego.


Po kolizji na śliskiej drodze trzeba zrobić zdjęcia uszkodzonych samochodów i miejsca zdarzenia. Warto wezwać policjantów, aby sporządzili notatkę ze zdarzenia. Pomoże to w uzyskaniu odszkodowania.

Ubezpieczyciel może odmówić wypłaty odszkodowania z różnych powodów:

  • Zarządca drogi twierdzi, że dopełnił swoich obowiązków. Ponieważ w ramach programu zimowego utrzymania dróg poszczególne trasy są odśnieżane w różnym czasie. Najszybciej musi być usuwany śnieg z dróg najbardziej uczęszczanych. Tutaj też piasek i sól muszą być sypane na całej długości i szerokości jezdni. Tymczasem na mniej ważnych szosach, drogowcy posypują piaskiem jedynie skrzyżowania. Kierowcy muszą więc zachować większą ostrożność.
  • Do kolizji doszło podczas silnych opadów śniegu, kiedy to zarządca nie był w stanie szybko i sprawnie uprzątnąć pokrywy z drogi.
  • Zarządca naprawia drogi jak najszybciej jest to możliwe, ale zgodnie z przyjętym harmonogramem. Dziura, w którą wjechał kierowca, powstała niedawno, a zarządca planował ją załatać w ciągu najbliższych dni. Nie można więc stwierdzić, że dopuścił się zaniedbania.
  • Firma ubezpieczeniowa nie chce wypłacić odszkodowania, ponieważ poszkodowany nie udowodnił z jaką prędkością poruszał się podczas zdarzenia. A ubezpieczyciel podejrzewa, że nie dostosował prędkości do warunków panujących na trasie.
  • Poszkodowany zgromadził za mało dowodów, aby stwierdzić, że tylko zarządca drogi jest winny doprowadzenia do powstania szkody.
  • Do zdarzenie doszło na drodze gruntowej, gdzie kierowca musi zachować szczególną ostrożność.


Nie zawsze kierowca będzie mógł otrzymać odszkodowanie od zarządcy drogi. Nawet jeśli wpadnie w poślizg na oblodzonej nawierzchni i zakończy podróż w rowie.

Kiedy zarządca nie wypłaci odszkodowania

Nawet, gdy droga nie była w porę odśnieżona może się okazać, że zarządca drogi nie ponosi odpowiedzialności za kolizję. Dlaczego? Ponieważ kierowcy jechali za szybko albo mieli złej jakości opony.

Na drodze bywają też bardziej skomplikowane sytuacje. Przykładowo: kilka dni po opadach śniegu drogą jechał kierowca. Na trasę nie zdążył dotrzeć jeszcze żaden pług. Na poboczach były zaspy, a nawierzchnia była śliska. Nagle samochód jadący z przodu zaczął hamować. Nasz kierowca, aby nie zderzyć się z poprzedzającym go pojazdem szybko wcisnął hamulec. Wpadł w poślizg i uderzył w przydrożne drzewo. Mężczyźnie na szczęście nic się nie stało. Zdenerwowany wysiadł z pojazdu i wezwał policję. Tuż po przybyciu na miejsce mundurowi sprawdzili trzeźwość kierowcy. Okazało się, że kierowca był nietrzeźwy. W wydychanym powietrzu miał 0,5 promila alkoholu. Funkcjonariusze uznali, że skoro prowadził w takim stanie, to on spowodował kolizję i ukarali go mandatem. Mężczyzna może zapomnieć o odszkodowaniu od zarządcy drogi. Auto musi naprawić na własny koszt.

(Materiał Partnera)
REKLAMA
© gorlice24.pl | Prawa zastrzeżone