Zamknij
REKLAMA

Szymbark. Marzanny spłonęły, zima pożegnana

09:02, 22.03.2019 | Jarosław Rozpłochowski
REKLAMA
Skomentuj

W czwartek 21 marca, w pierwszym dniu wiosny na terenie kompleksu muzealnego w Szymbarku odbyła się impreza plenerowa dla dzieci w czasie, której symbolicznie pożegnano zimę paląc na stosie „Marzannę”. 

Marzanna to również nazwa kukły przedstawiającej boginię, którą w rytualny sposób palono bądź topiono w czasie wiosennego Jarego Święta, aby przywołać wiosnę. Zwyczaj ten, zakorzeniony w obrzędach ofiarnych, miał zapewnić urodzaj w nadchodzącym roku. Zgodnie z opisanymi przez Jamesa Frazera zasadami magii sympatycznej wierzono, że zabicie postaci przedstawiającej boginię śmierci spowoduje jednocześnie usunięcie efektów przez nią wywołanych (zimy) i nadejście wiosny.

Kukłę wykonywano ze słomy, owijano białym płótnem, zdobiono wstążkami i koralami. Tradycja nakazywała, aby orszak złożony z kukły i dzieci z zielonymi gałązkami jałowca w dłoniach, obszedł wszystkie domy we wsi. Po drodze podtapiano marzannę w każdej wodzie, jaka się nadarzyła. Wieczorem kukłę przejmowała młodzież. W świetle zapalonych gałązek jałowca wyprowadzano marzannę ze wsi, podpalano i wrzucano do wody. Z topieniem Marzanny, również obecnie, związane są różne przesądy: nie wolno dotknąć pływającej w wodzie kukły, bo grozi to uschnięciem ręki, obejrzenie się za siebie w drodze powrotnej może spowodować chorobę, a potknięcie i upadek – śmierć w ciągu najbliższego roku.

Chrześcijaństwo próbowało zakazać tego starosłowiańskiego zwyczaju. W 1420 roku Synod Poznański nakazywał duchowieństwu: Nie dozwalajcie, aby w niedzielę odbywał się zabobonny zwyczaj wynoszenia jakiejś postaci, którą śmiercią nazywają i w kałuży topią. Rodzima tradycja okazała się jednak silniejsza. W konsekwencji na przełomie XVII i XVIII wieku próbowano tradycję topienia marzanny zastąpić (w środę przed Wielkanocą) zrzucaniem z wieży kościelnej kukły symbolizującej Judasza, co również zakończyło się niepowodzeniem.

Obecnie w Polsce obrzęd łączony jest z nastaniem kalendarzowej wiosny 21 marca lub z przypadającym na ten właśnie okres Jarym Świętem.

W czwartkowe przedpołudnie 21 marca na terenach Ośrodka Konferencyjno-Wystawienniczego Kasztel w Szymbarku oraz Przystanku Szymbark odbyło się wydarzenie ,,Małopolska Marzanna."

Wręczono nagrody laureatom wojewódzkiego konkursu ,,Małopolska Marzanna", przeprowadzona została prelekcja odnośnie wiosny, a potem barwnym korowodem udano się nad rzekę Ropę, aby tam spalić kukły symbolizujące zimę. W imprezie udział wzięli także starosta Maria Gubała oraz wójt gminy Gorlice Jan Przybylski. 

A Wy jak przywitaliście wiosnę? Może ktoś świętował Dzień Wagarowicza? 

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (3)

lolololo

15 9

Nie można się dziwić poganom,że tak wyobrażali sobie koniec zimy, ale co można powiedzieć o obecnie rządzących. Jakie oni mają wykształcenie? Co wiedzą na temat ochrony środowiska? Jakie korzyści ma z tego środowisko? Dodatkowy smród spalonych szmat i niepotrzebne śmieci. 10:28, 22.03.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

adam1adam1

16 5

Podobno nie można palić ognisk bo gdy spalę suchą gałązkę to zanieczyszczam środowisko. Tutaj w obecności Starosty i Wójta palone są kolorowe szmaty i nikt na to nie reaguje 23:31, 22.03.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

rodzicrodzic

0 0

moim zdaniem nie jest to widowisko dla przedszkolaków, palenie na stosie kukły. są na to za małe dziwi mnie czy panie przedszkolanki tego nie rozumieją? 17:09, 30.03.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
© gorlice24.pl | Prawa zastrzeżone