REKLAMA

Zabytek, czy nie? Kolekcjonerzy aut wciąż nie mają łatwo

08:05, 08.09.2017 | Materiał partnera
REKLAMA
Skomentuj
Fot. Materiały promocyjne

Kolekcjonerzy aut zabytkowych w Polsce od lat narzekają, że jest im o wiele trudniej niż kolekcjonerom z Europy Zachodniej i Stanów Zjednoczonych. Najtrudniejsze do zrozumienia jest dla nich prawo, które rzadko staje po ich stronie.

Co z tymi oldtimerami, czyli trudne relacje z konserwatorami zabytków

Zdarzają się sytuacje, w których konserwatorzy zabytków uznają, iż dany samochód nie może zostać wpisany do rejestru z absurdalnego powodu. Niekiedy twierdzą, że auto jest zbyt młode (choć ma już 25 lat, a jego produkcja jest wstrzymana od lat 15) bądź jest modelem zbyt popularnym. Kolekcjonerzy denerwują się tym faktem nie tylko z powodu przeciągających się formalności. Drażni ich również fakt, iż konserwatorzy zabytków wpisują do rejestru pojazdy zaniedbane. Zdarza się, że na tak zwanych żółtych tablicach jeżdżą auta zardzewiałe, powypadkowe i prezentujące się bardziej jak złom niż jak zabytek. Dla kolekcjonerów jest to przysłowiowy policzek, gdyż należące do nich auta są przez lata pielęgnowane i konserwowane, by zachowały doskonały wygląd. Pseudofani motoryzacji nie przywiązują wagi do takich kwestii - chcą jedynie chwalić się posiadaniem „żółtych blach”, a konserwatorzy im to ułatwiają.

Ubezpieczenie, czyli kolekcjonerska droga przez mękę

Jeszcze więcej trudności napotykają kolekcjonerzy, chcący kupić ubezpieczenie dla klasycznego samochodu. Polskie towarzystwa ubezpieczeniowe rzadko mają dla nich korzystne cenowo oferty, a ponadto zdarza się, że w ogóle odmawiają sprzedaży polisy. Miłośnicy starych samochodów szukają wsparcia za granicą i wykupują między innymi https://www.lancasterinsurance.co.uk/insurance/classic-car-insurance/. Polisa jest dostępna w wersji z limitem kilometrów oraz z opcją na 30 dni bez konieczności przedłużania okresu obowiązywania ochrony ubezpieczeniowej. Ponadto ubezpieczenie obowiązuje na terenie całej Unii Europejskiej, dzięki czemu mogą z niego korzystać Polacy.

Kwestią problematyczną są również wypłaty odszkodowań z polis chroniących samochody zabytkowe. W Polsce do uszkodzeń oldtimerów dochodzi często, głównie z powodu złego stanu nawierzchni dróg. Niestety, niekiedy jedynym sposobem na udowodnienie powstania szkody w ubezpieczalni jest dostarczenie nagrania z kamery samochodowej. Część instytucji może jednak uznać, że nagranie jest zbyt słabym tego dowodem. Za granicą wideo pochodzące z https://www.visiontrack.com/ jest wystarczającym potwierdzeniem tego, kiedy doszło do uszkodzenia pojazdu i co było tego przyczyną.  

(Materiał partnera)
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (2)

StaryStary

3 0

OLDTIMER from sweden in R-design on xenon.
Zdjęcie profilowe artykułu wymiata =] 14:00, 11.09.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

porkpork

3 0

żałosne zdjęcie 21:06, 11.09.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
© gorlice24.pl | Prawa zastrzeżone | 2017