REKLAMA

Ubezpieczenie OC a szkoda całkowita

00:00, 29.08.2017 | artykuł sponsorowany
REKLAMA
Skomentuj
Ubezpieczenie OC a szkoda całkowita. Fot. depositphotos

Jeśli twoje auto zostało mocno uszkodzone w wyniku kolizji, starania o odszkodowanie należy rozpocząć od oszacowania zniszczeń. W przypadku, gdy szacowany koszt potencjalnej naprawy przekracza 100% wartości auta w chwili powstania szkody, ubezpieczyciel może uznać, że w pojeździe wystąpiła szkoda całkowita i odmówić wypłaty środków na naprawę. Według Kodeksu Cywilnego (art. 363 § 1), szkoda całkowita występuje, jeśli przywrócenie stanu poprzedniego (pojazdu) jest niemożliwe albo gdyby pociągało za sobą nadmierne trudności lub koszty. W przypadku szkody całkowitej otrzymasz pieniądze wyliczone przez twoje towarzystwo ubezpieczeniowe na podstawie tzw. metody dyferencyjnej – będzie to różnica między wartością samochodu przed szkodą, a wartością jego pozostałości lub wraku po szkodzie. Dodatkowo, jeśli nie będziesz chciał zachować rozbitego auta, przysługują ci pieniądze z jego sprzedaży.

Nieuczciwe praktyki przy orzekaniu szkody całkowitej

W kontekście orzekania szkody całkowitej, firmom ubezpieczeniowym stawiane są zarzuty dotyczące procedur w tym zakresie. Jednym z najczęściej występujących jest to, iż zaniżają one wartość samochodu przed wystąpieniem szkody. Ponadto, najczęściej w przypadku kilkunastoletnich aut, zawyżane są ceny napraw, poprzez wymóg stosowania oryginalnych części i wyliczanie robocizny na podstawie najdroższych stawek w ASO. W ten sposób, gdy koszty naprawy – na papierze – przekraczają wartość pojazdu przed szkodą, ubezpieczyciel łatwo może stwierdzić szkodę całkowitą i wypłacić mniejsze odszkodowanie.

Na co uważać?

Czerwona lampka ostrzegawcza powinna ci się zapalić, gdy masz zastrzeżenia, czy twój samochód rzeczywiście był wart przed szkoda tyle, ile wyliczyła firma ubezpieczeniowa. Przy ustalaniu kwoty auta przed szkodą, towarzystwa często nie biorą pod uwagę dobrego stanu technicznego twojego pojazdu przed wystąpieniem szkody, nie uwzględniają dodatkowego wyposażenia czy modyfikacji podnoszących wartość auta i stosują nieuzasadnione korekty zaniżające wartość pojazdu. W przypadku, gdy nie zgadzasz się z wyliczeniami przedstawionymi przez zakład ubezpieczeń, możesz się od nich odwołać.

Jak się bronić przed ubezpieczycielem?

Bardzo istotna jest świadomość swoich praw oraz nieustępliwość w kontaktach z ubezpieczycielem – słowem, dbanie o swoje pieniądze. Jednym ze sposobów na zakwestionowanie wyceny naprawy, jest np. przedłożenie ubezpieczycielowi kosztorysu z warsztatu. Nie należy się poddawać – w przypadku posiadania odpowiednio mocnych argumentów, można podważyć wyliczenia zakładu, w którym posiadasz ubezpieczenie OC. Z pomocą kierowcom przychodzi także Biuro Rzecznika Finansowego i Komisja Nadzoru Finansowego. Do obu instancji składać można skargi na nieuczciwe praktyki towarzystw. Z publikacji pierwszej instytucji wynika, że w części sytuacji właścicielom aut udało się skutecznie odwołać i skłonić firmy ubezpieczeniowe do ponownego wyliczenia wartości auta.

(artykuł sponsorowany)
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
© gorlice24.pl | Prawa zastrzeżone | 2017