REKLAMA

Zagrożenie na rafinerii zneutralizowane (na razie!)

13:15, 13.08.2017 | J.R
REKLAMA
Skomentuj

Portal

gorlice24.pl

Napisał o tym

pierwszy

Około 5 metrów sześciennych nieznanej substancji (najprawdopodobniej kwasu siarkowego) wydostało się z nieszczelnego zbiornika na terenie dawnej rafinerii „Glimar”. Dzięki sprawnej akcji substancje udało się zneutralizować, ale wcale nie świadczy to o tym, że zagrożenie minęło lub, że go nie ma.

W środku nocy pracownicy oczyszczali ścieków należącej do dawnej rafinerii zarejestrowali nagły przypływ nieznanej substancji do zbiorników oczyszczalni. Udali się, więc na rekonesans, aby sprawdzić skąd może pochodzić wyciek, który spowodował ten wzrost odpływu. W ten sposób zlokalizowali nieszczelność na rurze przy jednym ze zbiorników na terenach byłego „Glimaru”. Dokonali prowizorycznego zabezpieczenia miejsca wycieku i powiadomili o tym dyżurnego gorlickiej komendy straży pożarnej. Zgłoszenie wpłynęło dokładnie o 1.09

Na miejsce zgłoszenia bezzwłocznie zadysponowano dwa zastępy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej z Gorlic, grupa operacyjną oraz powiadomiono specjalistyczną grupę ratownictwa chemiczno-ekologicznego z Tarnowa, która przybyła do Gorlic z pomocą w sile dwóch zastępów. Łącznie w pierwszej fazie zabezpieczenia przy akcji pracowało 34 strażaków.

Po dokładnym sprawdzeniu instalacji okazało się, że w jednej z rur przy zbiorniku pojawiła się nieszczelność o średnicy mniej więcej 5 centymetrów. To właśnie tędy do gleby wydostała się nieznana na ten moment substancja, która docelowo spłynęła z terenu rafinerii, aż do rafineryjnej oczyszczalni.

Strażacy po przybyciu na miejsce zdarzenia zabezpieczyli miejsca wycieku. Sprawdzono zbiorniki retencyjne i kolektory na oczyszczalni ścieków. Zużyto około 400 kg wapna do zneutralizowania wycieku – relacjonuje specjalnie dla GORLICE24.pl młodszy brygadier Dariusz Surmacz.

 

O zdarzeniu poinformowany został także Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska, Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego, starosta powiatu gorlickiego oraz burmistrz Gorlic.

Kilka minut przed południem do Gorlic dojechali pracownicy WIOŚ z nowosądeckiego oddziału, którzy dokonali pobrania próbek w odstojnikach na terenie oczyszczalni ścieków.

Wcześniej jednak swoje badania przeprowadzili także strażacy.

Na podstawie pobranych próbek, w różnych miejscach, czyli na terenie byłej rafinerii w okolicy, gdzie doszło do wycieku oraz na terenie oczyszczalni ścieków rafinerii stwierdzono, że ph pobranej substancji waha się w przedziale od 2 do 3 ph. W tej sytuacji możemy mówić o odczynie kwaśnym pobranych próbek – informuje młodszy brygadier Dariusz Surmacz

Badania jakości wody w miejscu jej zrzutu do koryta Ropy przeprowadził gorlicki MPGK. Po wykonaniu testów laboratoryjnych stwierdzono, że woda zrzucana z rafineryjnej oczyszczalni w miejscu jej wpadania do rzeki nie jest zanieczyszczona.

Obecnie czekamy na decyzję WIOŚ odnośnie ewentualnego wywiezienia z terenu rafinerii zgromadzonej w zbiorniku substancji. Czynność tą powinien wykonać właściciel obiektu – dodaje młodszy brygadier Dariusz Surmacz

Dzisiejsze zagrożenie dzięki przytomności umysłu pracowników dawnej rafinerii zostało szybko opanowane. Jednak tak naprawdę nikt nie wie ile i czego jest w teoretycznie pustych od dawna zbiornikach znajdujących się na terenie byłego „Glimaru”. Żaden organ nie podjął się kontroli tego szczególnego dla środowiska, ale przede wszystkim zdrowia i życia ludzi obiektu i substancji, które mogą się tam znajdować. Dziś się udało, ale kto wie, co może wydarzyć się następnym razem! Firma, co jakiś czas przechodzi z rąk do rąk. Zmieniają się „na papierze” właściciele terenu i obiektów na nim się znajdujących, ale nikt nie ma żadnej wiedzy, co tan naprawdę dzieje się za płotem byłego „Glimaru”.

[ZT]5370[/ZT]

 

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (10)

fotograffotograf

7 4

A gdzie te zdjecia co mialy byc? 14:07, 13.08.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

MDMD

43 8

Do wyborów jeszcze daleko, więc okoliczni posłowie i senatorowie mają gdzieś co się dzieje w Gorlicach. Dopiero przed wyborami sobie przypomną że trzeba zwołać konferencję na temat tego czy innego zakładu.Gdzie to się podziewa nasza młoda,piękna posłanka z Kobylanki, która miała pokazać nową jakość w polityce, i w swoim programie obiecywała aktywne uczestnictwo w sesjach rady miasta. Czy ktoś ją widział chociaż raz na sesji? 14:29, 13.08.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

ZenZen

40 4

Wszstkie śmieci i cały niezidentyfikowany syf na terenie rafinerii powinien zutylizować na własny koszt właściciel obiektu, czyli spółka ISAD i to niezależnie od tego komu podnajmują teren. W Chinach i głębokim PRL za taki numer groziłaby kara śmierci. Tymczasem w obecnej sytuacji zainteresowane firemki poznikają, właściciel terenu stwierdzi, że to nie jego śmieci a miasto bedzie musiało na nasz koszt zutylizować ten cały syf. 14:36, 13.08.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

gorliczaningorliczanin

24 34

Jak zwykle szybkie działanie i super relacja, za to Lubię Gorlice 24, inni się mogą uczyć! Dzięki Wam można się wszystkiego dowiedzieć. Wyrazy uznania Panie Jarku!! 15:30, 13.08.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

MójNickMójNick

11 18

Jeśli porównać Was do innych informujących moją osobe o tym zdarzeniu, to tu dowiedziałem się najwięcej i w dodatku szczegółów. Przecież nie każdy z mieszkańców wie jak jest połączona była rafineria Glimar z resztą świata jeśli chodzi o oczyszczalnie, a wyście mi to przybliżyli i pokazali ogólnie lepszy obraz niż inni informujący. Inni informujący założyli, że ja to powinienem był już wiedzieć. Również informacja o tym, że pękła rura i rozmiar pęknięcia itp - tego dowiedziałem się tylko od Was, na to od rana czekałem, to mnie interesowało na równi z tym czy jest bezpiecznie. Jeśli chodzi o to wydarzenie oceniłem was lepiej i to znacząco lepiej. 21:13, 13.08.2017

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

śmiechśmiech

9 4

"Komentarz sponsorowany" 22:54, 13.08.2017


taka tamtaka tam

3 0

Fajne fotki,gratka dla mieszkańca,który nigdy nie miał okazji widzieć rafinerii od środka.. 09:08, 14.08.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

MarekMarek

4 2

Nie jestem specjalistą ale według mnie syndyka przed sprzedażą zakładu powinien zutylizowac wszystkie niebezpieczne substancje ,opróżnić wszystkie zbiorniki i zrekultywowaćwiczenia teren ,aby szkodliwe substancje nie dostały się w nieodpowiednie ręce.Tymczasem jak widać na zdjęciach pozostał jakiś staw podobny do byłych dołów klasowych co były przy obwodnicy,przy większych opadach deszczu na pewno coś spływa do gleby. Dodatkowo jak widać teren jest niewykoszony i pomału zarasta drzewami ,w razie pożaru gdy to dojdzie do pustych zbiorników po benzynie to może być wieelkie buuum.Poprawcie mnie jak się mylę,gdyż się na tym nie znam i nie wiem co dzieje się za bramą zakładu.Kiedy tam ostatnio była straż pożarna na kontroli. 11:35, 14.08.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

UżytkownikUżytkownik

Zgłoszono nadużycie. Komentarz został zablokowany przez administratora portalu.


GorliczaninGorliczanin

2 2

Gdzie kary za takie trucie ? Na co jeszcze służby czekają - aż wszystkich nas tutaj wytrują ? 15:57, 16.08.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
REKLAMA
© gorlice24.pl | Prawa zastrzeżone | 2017